Czy wystarczy węgla? Sasin: Myślę, że mogę to zagwarantować

Polska
Czy wystarczy węgla? Sasin: Myślę, że mogę to zagwarantować
Polsat News
Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych w programie "Gość Wydarzeń"

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin stwierdził w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News, że Polakom nie zabraknie węgla na zimę. - Myślę, że mogę to zagwarantować - powiedział. Jak dodał, węgiel będzie kosztował "około tysiąc złotych za tonę po odliczeniu dodatku węglowego" i wprowadzeniu nowych rozwiązań.

Jacek Sasin pytany w Polsat News o nadchodzącą zimę zapewnił że Polakom nie zabraknie węgla.

 

- Myślę, że mogę to zagwarantować. Zakontraktowaliśmy go tyle, że powinien pokryć całe zapotrzebowanie oraz zasypać wyrwę, która powstała po nałożeniu embarga na rosyjski węgiel - powiedział.

Jacek Sasin: Chcielibyśmy, żeby zima była ciepła

Przyznał, że zrobione zostały badania, jak dużo węgla może zabraknąć. - Na początku wojny w Ukrainie, w lutym, zrobiliśmy taki szacunek i wyszło nam, że zabranie ok. trzech milionów ton węgla, który wcześniej trafiał do Polski z Rosji - stwierdził. 

 

- Był to węgiel importowany przez prywatnych inwestorów, którzy sprzedawali go na składach węglowych. Państwo, czyli kontrolowane przez rząd spółki i firmy, nie sprowadzały węgla z Rosji. Jeśli chodzi o instytucje publiczne, to rosyjski węgiel importowały niektóre ciepłownie samorządowe - wyjaśnił.

 

ZOBACZ: Łódź: Mieszkańcy palą czym popadnie. Spada ilość odpadów, wzrasta liczba kontroli pieców

 

- Pewnie wszyscy chcielibyśmy, żeby była ciepła zima, bo wtedy Polacy mniej wydadzą na ogrzewanie, bo problemem jest przecież też cena tego węgla - dodał. 

 

Sasin przyznał, że "węgiel, który jest importowany i trafia dzisiaj do Polski jest o wiele droższy niż węgiel rosyjski". - On dzisiaj średnio kosztuje ok. 2,6 tys. zł za tonę. To jest bardzo dużo, nawet uwzględniając dodatek węglowy - powiedział. 

Minister Sasin: Tysiąc złotych za tonę węgla

- W związku z tym teraz wprowadziliśmy nowe rozwiązania - kolejny tysiąc złotych będzie dopłacany do każdej tony węgla, który będzie dystrybuowany przez samorządy, według zasad opisanych w specjalnej ustawie - wyjaśnił. 

 

Nawiązał w ten sposób do zapowiedzi, że samorządy będą kupować węgiel po 1500 zł brutto za tonę (różnicę pokryje rząd), a następnie odsprzedawać go mieszkańcom za maksymalnie 2000 zł po uwzględnieniu własnych kosztów.

 

ZOBACZ: Gwarantowana cena węgla dla samorządów. Premier Mateusz Morawiecki przedstawił nowy mechanizm

 

- Te wszystkie dopłaty oznaczają, że Polacy kupią węgiel po cenie, która nie odbiega znacząco od ceny sprzed wojny - to będzie około tysiąc złotych za tonę po odliczeniu dodatku węglowego i wprowadzeniu tych nowych rozwiązań - podkreślił.

 

- Czyli węgiel będzie kosztował nie więcej niż dwa tysiące złotych, ale ponieważ każdy dostał wcześniej tysiąc złotych dopłaty, to realnie zapłaci tysiąc złotych za toną. To jest bardzo dobra cena, zbliżona do tej sprzed wojny - wyjaśnił.

"Nie sprowadzamy błota"

Wicepremier zapewnił, że sprowadzany węgiel jest "bardzo dobrej jakości". - Wbrew temu, co próbowano nam zarzucać, my nie sprowadzamy jakiegoś błota, miału, bezwartościowego węgla - zapewnił.

 

ZOBACZ: Władysław Kosiniak-Kamysz: Polskie spółki energetyczne żerują na wojnie

 

- Spółki, które ten węgiel sprowadzają, najpierw badają go tam na miejscu, kiedy jest on ładowany, później już tutaj w Polsce pobierane są próbki na wartość energetyczną tego węgla, jest to badane przez wyspecjalizowane laboratoria - wyjaśnił.

 

- Węgiel do Polski przyjeżdża w formie zmieszanej i jest odsiewany. Ten gruby węgiel, którego jest ok 25 proc. idzie do sprzedaży dla gospodarstw domowych, a ten miał, który pozostaje, trafia do elektrowni i ciepłowni. Nic się więc nie marnuje - dodał.

 

WIDEO: Jacek Sasin w programie "Gość Wydarzeń"

 

"Coraz lepsza" współpraca z samorządami

Sasin stwierdził również, że współpraca z samorządowcami "wygląda coraz lepiej".

 

- Do dzisiaj prawie 1200 samorządów skontaktowało się z importerami węgla. To są samorządy, które zadeklarowały chęć uczestniczenia w programie, który ogłosiliśmy, gdy napotkaliśmy problem z dystrybucją węgla - powiedział w rozmowie z Piotrem Witwickim. 


- Zaproponowaliśmy więc samorządom współpracę. My zapewniamy węgiel i do niego dopłacamy, a samorządy mogą pośredniczyć w tej dystrybucji - przypomniał. 

 

ZOBACZ: Dystrybucja węgla przez samorządy. Piotr Müller: To ułatwienie

 

- Program się rozpędza. Myślę, że zdecydowana większość samorządów w najbliższych dniach zgłosi się do uczestniczenia w nim - dodał.

 

Sasin zapowiedział, że "ustawa w tej sprawie jutro rano będzie przyjęta przez Radę Ministrów, a w przyszłym tygodniu zostanie przyjęta w Sejmie".

 

- Apeluję zatem do marszałka Tomasz Grodzkiego, aby po przyjęciu tej ustawy przez Sejm, nie przetrzymywać jej długo w Senacie. Ona jest w interesie Polaków, którzy dzisiaj się obawiają, czy kupią węgiel na zimę - podkreślił.

 

Poprzednie odcinki programu "Gość Wydarzeń" można zobaczyć TUTAJ.

ap/ml/dk/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie