Premier Mateusz Morawiecki z wizytą w Kijowie. Rzecznik rządu Piotr Müller potwierdza w "Graffiti"

Polska
Premier Mateusz Morawiecki z wizytą w Kijowie. Rzecznik rządu Piotr Müller potwierdza w "Graffiti"
PAP/Piotr Polak
Mateusz Morawiecki uda się z wizytą do Kijowa

Pan premier Mateusz Morawiecki udał się do Kijowa. Tam będzie cykl kilku spotkań. Zostaną omówione ważne rzeczy związane z sytuacją geopolityczną i rynkiem energii, bezpieczeństwem energetycznym i wojskowym - powiedział w "Graffiti" rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu przekazał, że informacje o wizycie są podawane z pewnym opóźnieniem ze względów bezpieczeństwa.

 

Pytany, czego można spodziewać się po wizycie szefa rządu, rzecznik zapewnił, że jego obecność i gest "są sygnałem politycznym wobec Kremla".

 

ZOBACZ: Ukraina. Tak piloci oszukują rosyjskie radary. Nagrania z frontu

 

- Ten sygnał też będzie dzisiaj wysłany. Będziemy wspierać Ukrainę w tej bardzo trudnej sytuacji. Uważamy, że Rosja łamie wszelkie możliwe standardy międzynarodowe. Obrona Ukrainy to obrona naszego bezpieczeństwa - dodawał rzecznik rządu.

 

Pytany o postępy ukraińskiej kontrofensywy Piotr Müller zaznaczył, że choć doniesienia o "każdym odzyskanym metrze to dobra informacja", to "za nimi nie muszą iść dobre informacje co do pełnego, tragicznego obrazu, który zafundowała Rosja". - Nie jestem przesadnym optymistą, że to duża zmiana tej sytuacji wojennej - zapewniał Müller.

Śmierć królowej Elżbiety II. "Taka osoba przydałaby się w Polsce"

W pierwszej części programu rzecznik rządu komentował śmierć brytyjskiej królowej Elżbiety II. Gość "Graffiti" przyznał, że w Polsce ciężko byłoby znaleźć taką osobę, która przez swoje uprawnienia i kompetencje mogłaby "łączyć Polaków".

 

ZOBACZ: Elżbieta II nie żyje. Banknoty z wizerunkiem zmarłej królowej pozostaną w użyciu

 

- Teraz, w spolaryzowanym świecie, pewnie taka osoba by się przydała. Niestety mamy inny system państwowy, inny ustrój, więc ciężko znaleźć, nawet przy dobrych cechach charakteru danego przywódcy, osobę, która mogłaby pełnić taką funkcję przez tak długi okres - podkreślał Müller.

 

Pytany kto znajdzie się w polskiej delegacji na pogrzeb monarchini, rzecznik podkreślił, że "jest za wcześnie, żeby o tym mówić". - Nie wiem jak dokładnie wygląda protokół brytyjski. Domyślam się, że to będzie kwestia głów państw, które będą zaproszone - dodał rzecznik rządu.

Ograniczenie energii w Polsce

Müller odniósł się też do sposobów oszczędzania energii na zimę. Zapewniał, że "Polacy to mądry naród". - Wiemy, że w trudnych sytuacjach trzeba podejmować określone kroki i to widać nawet już teraz. Zużycie gazu porównując rok do roku jest mniejsze niż w latach poprzednich. Po prostu przy dużych cenach energii każdy będzie postępował racjonalnie - mówił.

 

Dodał, że premier Morawiecki dał wytyczne dla administracji publicznej, by urzędy ograniczyły zużycie energii.

 

WIDEO: Rzecznik rządu w programie "Graffiti"

 

 

Pytany o propozycje Komisji Europejskiej, by redukować zużycie prądu w godzinach szczytu, a energochłonne procesy w firmach produkcyjnych wykonywać nocami, Müller podkreślał, że na ten moment Polska nie zna szczegółów propozycji.

 

- Jak zwykle w skomplikowanych przepisach unijnych to szczegóły decydują kto zyskuje, a kto traci. Polska przygotowywała się do tego kryzysu o wiele wcześniej, bo wiedzieliśmy, że prędzej czy później Rosja użyje gazu, jako szantażu wobec Europy. Ostrzegaliśmy przed tym, a dzisiaj Komisja Europejska z Ursulą von der Leyen, która była minister w niemieckim rządzie próbuje szukać rozwiązania, pomimo, że takie rozwiązanie dawaliśmy na tacy kilka lat temu - mówił rzecznik rządu.

 

- Wszelkim nowym propozycjom, będziemy przyglądać się bardzo skrupulatnie, ponieważ nie chcemy, by Polska była nimi pokrzywdzona, mimo tego, że my ostrzegaliśmy przed tym, co Rosja zrobi - zapewniał.

"Ideologia zasłania racjonalne myślenie niektórym urzędnikom w Brukseli"

- Rozważamy obniżenie cen energii poniżej pewnego progu zużycia. Rachunek byłby niższy, jeśli ktoś zużyłby mniej energii niż np. w zeszłym roku - dodawał.

 

Rzecznik rządu przekazał też, że rozwiązania ze specjalnego pakietu dla przedsiębiorstw energochłonnych, który premier Morawiecki zapowiadał na Forum Ekonomicznym w Forum Ekonomicznym "leżą na stole".

 

- Pamiętajmy o tym, że głównym problemem w tej chwili generującym wysokie ceny, oprócz wysokiej ceny gazu, którą funduje Rosja, są mechanizmy unijne w zakresie liczenia tzw. ceny krańcowej - to powoduje, że cena za energię elektryczną jest wysoka i wysokie opłaty za uprawnienia ETS. Proponujemy, żeby te dwie rzeczy w UE zmienić - mówił.

 

Dodawał, że w przypadku ETS ma wrażenie, że "ideologia zasłania racjonalne myślenie niektórym urzędnikom w Brukseli".

 

Müller dodał, że rząd sfinalizuje w piątek prace nad pakietem pomocowym dla przedsiębiorców ws. energii.

 

- Szukamy rozwiązań, ale rozwiązanie główne jest w Unii. Nie jest sztuką, żebyśmy teraz z budżetu państwa dopłacali pieniądze do przedsiębiorstw pomimo tego, że regulacje unijne w głupi sposób powodują, że ceny energii elektrycznej są wysokie. Trzeba te głupie regulacje tzw. ceny krańcowej zmienić i zamrozić ceny ETS-u - podsumował.

 

Dotychczasowe odcinki programu można znaleźć pod tym adresem.

bas/ml/polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie