Lubuskie. Kobieta zatrzymana za "kradzieże zbliżeniowe". Z konta jej byłego zniknęło ponad 1300 zł

Polska
Lubuskie. Kobieta zatrzymana za "kradzieże zbliżeniowe". Z konta jej byłego zniknęło ponad 1300 zł
Polsat News
Mężczyzna zorientował się, że z konta znikają pieniądze

Gdy mieszkańcowi Zielonej Góry zaczęły znikać z konta pieniądze, mężczyzna zwrócił się o pomoc do policji. Śledczy ustalili, że kradła je "zbliżeniowo" była partnerka mężczyzny. Kobieta wpisała dane jego karty bankowej do aplikacji płatniczej w swoim telefonie. Płaciła nim za swoje zakupy, obciążając konto byłego partnera. Teraz grozi jej 10 lat więzienia.

Do policji w Zielonej Górze zgłosił się mieszkaniec miasta, który zauważył na swoich wyciągach bankowych podejrzane płatności kartą za zakupy, których sam nie zrobił. Gdy mężczyzna sprawdził, że jego karta bankowa nie zginęła, powiadomił funkcjonariuszy.

Płaciła za zakupy zbliżeniowo telefonem

Kryminalni przeanalizowali miejsca płatności, m.in. przeglądając zapisy monitoringu. Na nagraniach widoczna była kobieta, która płaci zbliżeniowo za pomocą smartfona.

 

Kiedy policjanci pokazali nagrania pokrzywdzonemu wszystko stało się jasne. Telefonem płaciła jego była partnerka, z którą rozstał się kilka tygodni wcześniej.

 

ZOBACZ: "Interwencja": Rolnicy okradani z nawozów. Sprawcy wpadli na gorącym uczynku

 

- Kiedy byli jeszcze parą, kobieta często bywała w mieszkaniu mężczyzny, czasem zostawała tam sama. To właśnie wtedy, mając dostęp do dokumentów bankowych partnera, skopiowała dane jego karty do aplikacji w telefonie. Wówczas telefon zachowuje się tak jak karta bankowa przyłożona do terminala płatniczego - wyjaśniła podinspektor Małgorzata Barska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Dziesięć lat za okradanie byłego partnera

Zarzuty kradzieży z włamaniem usłyszała 29-latka z Żagania (woj. lubuskie), która bezprawnie skopiowała dane karty płatniczej partnera do własnego telefonu komórkowego i bez jego zgody płaciła za swoje wydatki jego pieniędzmi.

 

- Grozi jej nawet do 10 lat więzienia - poinformowała kom. Barska.

 

ZOBACZ: Zbigniew Ziobro: Unia Europejska okrada Polskę

 

Śledczy przedstawili kobiecie łącznie 24 zarzuty kradzieży z włamaniem. Zakwalifikowana w ten sposób każdą płatność wykonaną za pomocą skradzionych danych karty. Łącznie pokrzywdzony mężczyzna stracił na tych operacjach ponad 1300 złotych.

 

- Podejrzana przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia. Zobowiązała się także do zwrócenia skradzionych pieniędzy. Za kradzież z włamaniem grozi jej od roku do 10 lat więzienia - dodała policjantka.

hlk/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie