Szpital Bródnowski. Wykonano operację bez operacji. To szansa dla chorujących na Parkinsona

Polska
Szpital Bródnowski. Wykonano operację bez operacji. To szansa dla chorujących na Parkinsona
Polsat News
Chory na Parkinsona leczony nowoczesną metodą ultradźwiękową

Neurochirurdzy z Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego bez znieczulania i otwierania głowy pacjenta "wyłączyli" mu objawy choroby Parkinsona. To nowoczesna metoda, która wykorzystuje ultradźwięki. Dzięki niej można pozbyć się charakterystycznych drżeń, które są katorgą dla osób cierpiących na Parkinsona. Materiał "Wydarzeń".

Pan Eugeniusz Zawistowski od 15 lat zmaga się z chorobą Parkinsona, na którą w Polsce cierpi około 80 tys. osób. Charakterystyczne objawy, czyli drżenie kończyn utrudniają, a nawet uniemożliwiają pacjentom normalne funkcjonowanie. 

 

- Najgorzej jest przy jedzeniu i pisaniu - stwierdził pan Eugeniusz. 

 

W pewnym momencie leki przestają wystarczać pacjentom chorującym na Parkinsona. Pan Eugeniusz zdecydował się skorzystać z najnowszych rozwiązań, czyli bezkrwawej operacji, w której zamiast zamiast skalpela wykorzystuje się komputer i urządzenie FUS, generujące ogromną dawkę ultradźwięków. 

 

ZOBACZ: Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska ujawni swój majątek. "W trosce o dobro TK"

 

- To bezkrwawa operacja, bez otwierania głowy pacjenta. Chory jest cały czas w kontakcie z personelem. Nie ma tu ryzyka związanego z operacją chirurgiczną, krwawieniem czy infekcją. Nie ma obaw związanych z anestezjologią, pacjent nie jest usypiany czy znieczulany - mówił prof. Mirosław Ząbek, szef neurochirurgii w interwencyjnym centrum neurochirurgii.

Leczenie Parkinsona. Jak wygląda bezkrwawa operacja?

Wszystko polega na skoncentrowaniu fali ultradźwięków w jednym punkcie - ten jest dobierany tak, żeby pokrywał się z miejscem odpowiedzialnym za drżenie samoistne lub chorobę Parkinsona. Ten punkt jest "wyłączany" w mózgu pacjenta. 

 

- Na początku dobrany specjalnie punkt rozgrzewamy do temperatury odwracalnej, tak żeby sprawdzić czy nie ma żadnych powikłań, czy efekt tego ultradźwiękowego uderzenia. Jeśli okaże się, że wszystko jest w porządku, zrobimy trwałe już uszkodzenie dużo wyższą temperaturą - wyjaśnił prof. Ząbek.

 

Wideo: Zoperowali mózg bez otwierania głowy. Szansa dla chorych na Parkinsona

 

Efekt operacji w przypadku pana Eugeniusza widać gołym okiem. Wystarczy do tego tzw. test szklanki, w którym pacjent trzyma nad głową kubek wypełniony wodą. Po tym, jak lekarze wyłączyli w mózgu chorego punkt odpowiedzialny za chorobę Parkinsona, dłoń jest zdecydowanie bardziej stabilna. 

 

Przed pojawieniem się tej nowoczesnej metody, pacjenci byli leczeni chirurgicznie z wykorzystaniem stymulatorów mózgu. Operacja polegała na wszczepieniu kosztownych (o wartości ok. 20 tys. zł - red.) generatorów, które trzeba wymieniać co 2-3 lata. 

mst/ml/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie