Wójt Żelazkowa stracił mandat po 15 miesiącach od uprawomocnienia wyroku. "Przeoczenie"

Polska
Wójt Żelazkowa stracił mandat po 15 miesiącach od uprawomocnienia wyroku. "Przeoczenie"
kalisz24.info.pl/Archiwum
Wójt Żelazkowa wywołał liczne skandale

Komisarz wyborczy Anna Krysicka wygasiła mandat wójta Żelazkowa Sylwiusza J. po upływie 15 miesięcy od uprawomocnienia wyroku w jego sprawie karnej. - Myślę, że przyczyną tego przeoczenia była zmiana przepisów – przekazała Krysicka.

We wtorek na stronie kaliskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego opublikowano obwieszczenie. "W związku z uprawomocnieniem się w dniu 24 grudnia 2020 r. wyroku Sądu Rejonowego w Kaliszu, II Wydział Karny, sygn. akt II K 1605/19 z dnia 17 grudnia 2020 r., wygasł mandat Wójta Gminy Żelazków" – poinformowała komisarz wyborczy Anna Krysicka.

 

Obwieszczenie stanowi podstawę do wystąpienia przez wojewodę wielkopolskiego do prezesa Rady Ministrów o zarządzenie przedterminowych wyborów wójta gminy Żelazków.

"Przeoczenie"

Komisarz wyborcza została zapytana, dlaczego decyzję o wygaśnięciu mandatu podjęto dopiero po upływie 15 miesięcy. - Sąd Rejonowy w Kaliszu wyrok w tej sprawie wysłał do delegatury dopiero w piątek, do nas wczoraj trafiło pismo – powiedziała komisarz wyborczy Anna Krysicka, która jest także prezesem Sądu Rejonowego w Kaliszu.

 

Zdaniem Krysickiej powodem zwłoki może być fakt, że "w trakcie kadencji samorządu doszło do zmiany przepisów kodeksu wyborczego, które zostały zaostrzone". - Teraz grzywna w przypadku umyślnego przestępstwa ściganego z urzędu też jest podstawą do wygaszenia mandatu. Myślę, że to spowodowało przeoczenie – powiedziała. Podkreśliła, że "jeżeli chodzi o komisarza wyborczego, to nie było żadnej zwłoki".

 

ZOBACZ: Wielkopolskie. Wójt Żelazkowa adoptował psa. Zwrócił go do schroniska po pięciu dniach

 

Nowe przepisy, na które powołuje się prezes kaliskiego SR, weszły w życie w marcu 2019 r. Natomiast do zdarzenia, za które wójt Żelazkowa odpowiadał przed wydziałem karnym kaliskiej rejonówki, doszło we wrześniu 2019 r. Sprawa dotyczyła napaści na policjanta podczas I Marszu Równości w Kaliszu. Sąd wymierzył wójtowi karę grzywny 5 tys. zł oraz 3 tys. zł odszkodowania dla poszkodowanego, a także pokrycie kosztów procesu.

 

Wyrok uprawomocnił się 24 grudnia 2020 r. Wójt sprawował jeszcze swój mandat przez blisko półtora roku, do wtorku.

Drugie "przeoczenie"

Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa zgodnie z kodeksem wyborczym "do przeoczenia" doszło dwukrotnie, ponieważ wójt Żelazkowa mógł mieć wygaszony mandat dwa razy - 24 grudnia 2020 r. i 9 lipca 2021 r.

 

Druga szansa zaistniała 9 lipca 2021 r., kiedy uprawomocnił się wyrok w sprawie znieważenia strażaków. Chodzi o wydarzenia z 14 stycznia 2018 roku. W nocy wójt wezwał służby pod dom, bo rzekomo przejeżdżający samochód miał uderzyć w jego posesję. Na miejscu okazało się, że takiego zdarzenia nie było. Za to strażacy, którzy przyjechali zostali obrzuceni wyzwiskami. Sąd wymierzył za to wójtowi karę grzywny w wysokości 9600 zł.

 

Sąd Rejonowy poinformował, że "okoliczności odnoszące się do procedury przekazania przez Sąd Rejonowy w Kaliszu informacji o skazaniu wójta Gminy Żelazków są obecnie przedmiotem odrębnego sprawdzenia".

Radny Żelazkowa: przez 15 miesięcy gminą rządził przestępca

Sąd Rejonowy w Kaliszu dwukrotnie nie zawiadomił biura wyborczego o uprawomocnieniu się skazujących wyroków wobec wójta Żelazkowa. - Przez 15 miesięcy gminą rządził przestępca – powiedział w środę radny trzeciej kadencji w gminie Żelazków Dariusz Wawrzyniak.

 

Jak dodał "takim zaniechaniem działano na szkodę nas wszystkich, pozwolono, żeby przestępca sprawował urząd wójta i nadal nas kompromitował. Gdyby Jakubowski dalej nie szalał, nie przychodził pijany do pracy, to sprawa zapewne nie ujrzałaby światła dziennego" – powiedział Wawrzyniak.

 

Sąd Rejonowy w Kaliszu w nadesłanym oświadczeniu poinformował, że "ostatnie informacje dotyczące nagannych zachowań wójta gminy Żelazków stanowiły podstawę do oceny sytuacji faktycznej i prawnej".

Interwencje policji i zarzuty

O wójcie gminy Żelazków zrobiło się głośno w całej Polsce w 2017 roku. Wtedy sąd w Kaliszu zasądził mu 5 tys. kary grzywny za to, że nie dopełnił obowiązków służbowych i działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego. Chodziło o ślub, którego dwa lata wcześniej udzielał, mając we krwi 2,4 promila alkoholu.

 

ZOBACZ: Udzielił ślubu pod wpływem alkoholu. Wójt Żelazkowa ukarany grzywną

 

Wójt nie na długo dało o sobie zapomnieć. Dwa lata później, w 2019 roku, Sylwiusz J. usłyszał zarzuty znęcania się nad rodziną (od którego został uniewinniony - red.) i znieważenia funkcjonariuszy publicznych.

 

Już pierwszego dnia w pracy po opuszczeniu przez J. aresztu więziennego w związku z tym oskarżeniem policja interweniował w urzędzie gminy. Funkcjonariuszy zawiadomiło dwóch pracowników, których mężczyzna zwolnił z pracy.

 

ZOBACZ: Wójt Żelazkowa oskarżony o znęcanie się nad rodziną i znieważenie strażaków

 

W lipcu 2019 roku w Russowie podczas imprezy "Niedziela u Niechciców" doszło do kolejnego zajścia z udziałem Sylwiusza J. Wójt dość niespodziewanie pojawił się w tamtejszym dworku i na scenie. I nie chciał z niej zejść. Niedysponowanego wójta (miał powyżej dwóch promili alkoholu) udało się w końcu sprowadzić ze sceny. Teren muzeum opuścił dopiero, gdy przyjechała policja. 

 

ZOBACZ: Wójt Żelazkowa zgłosił się na komendę. Był poszukiwany ws. wypadku

 

Rok później na trasie Żelazków - Morawin doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego dachował samochód osobowy marki Mercedes. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Po tygodniu Sylwiusz J. zgłosił się na komendę i przyznał, że to on kierował pojazdem. Usłyszał wówczas zarzut z kodeksu wykroczeń.

pgo/polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie