"To nie jest polityka, a cierpienie tysięcy, być może milionów ludzi". Tomasz Siemoniak w "Graffiti"

Polska
"To nie jest polityka, a cierpienie tysięcy, być może milionów ludzi". Tomasz Siemoniak w "Graffiti"
PAP/Tomasz Gzell
Tomasz Siemoniak

- To działanie bezprecedensowe, działanie, którego od dziesiątków lat nie widzieliśmy w Europie. Historia dzieje się na naszych oczach - powiedział Tomasz Siemoniak w programie "Graffiti", odnosząc się do inwazji Rosji na Ukrainę.

Rozpoczęła się inwazja, doszło do ataków rakietowych na budynki wojskowe i lotniska w Kijowie oraz Charkowie - przekazał w czwartek doradca ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Anton Geraszenko. Siły zbrojne Rosji zaatakowały granicę ukraińską w kilku miejscach.

 

- Mamy mnóstwo sprzecznych chaotycznych informacji, być może tu jest element dezinformacji także, by budować panikę, emocje. Niewątpliwie nastąpiło przekroczenie granicy między pokojem a wojną. To działanie bezprecedensowe, działanie, którego od dziesiątków lat nie widzieliśmy w Europie. Historia dzieje się na naszych oczach - oceniał wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

Siemoniak: wspierać Ukrainę, mobilizować NATO

Zapytany o dotychczasowe doniesienia na temat ataków, polityk stwierdził: - Z wystąpienia Putina można wnosić, że ta operacja specjalna w Donbasie, jak to określił, obejmuje także uderzenia w instalacje wojskowe sił zbrojnych Ukrainy. Byłbym natomiast bardzo ostrożny, trzeba zachować spokój, chłodną głowę, analizować informacje.

 

- Władimir Putin to polityk, który granice środków militarnych jak widać już któryś raz przekracza z łatwością - dodał.

 

ZOBACZ: Rosja twierdzi, że bazy lotnicze Ukrainy są unieruchomione. Ukraina, że jej siły odpierają atak

 

Siemoniak zaznaczył też, że w tym momencie ważne jest, by "wspierać Ukrainę, mobilizować NATO".

 

- Prezydent Putin okrył hańbą siebie, władze rosyjskie, przejdzie do historii jako ktoś, kto wywołał wojnę. W politycznym historycznym piekle są osoby, które tego rodzaju konflikty wywołały. To nie jest polityka, a cierpienie tysięcy, być może milionów ludzi, śmierć i zniszczenie, tego nie można zaakceptować w XXI wieku - stwierdził Siemoniak.

an/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie