Wielka Brytania. Rafał Ziemkiewicz zatrzymany na lotnisku. Musiał wrócić do Polski

Polska
Wielka Brytania. Rafał Ziemkiewicz zatrzymany na lotnisku. Musiał wrócić do Polski
Polsat News
Rafał Ziemkiewicz jest autorem książek, a także publicystą i dziennikarzem serwisu dorzeczy.pl. Komentuje tematy polityczne i ekonomiczne

Rafał Ziemkiewicz, dziennikarz i publicysta, został zatrzymany w sobotę przez służby na lotnisku Heathrow w Wielkiej Brytanii. Wieczorem został zwolniony, musiał jednak wrócić do Polski. Jak poinformowano, powodem zatrzymania były poglądy głoszone przez publicystę, które są "sprzeczne z brytyjskimi wartościami i mogą być obraźliwe dla innych".

"Redaktor Rafał Ziemkiewicz oczekuje na samolot do Warszawy" - poinformował o godz. 18:30 rzecznik MSZ. 

Zatrzymanie Ziemkiewicza

Do zatrzymania dziennikarza doszło w sobotę po południu na lotnisku Heathrow. Jak poinformował portal dorzeczy.pl, "brytyjskie służby przepuściły żonę i córkę Ziemkiewicza, ale jego samego zatrzymały". Publicysta towarzyszył córce, która ma rozpocząć naukę na Oxfordzie. 

 

ZOBACZ: Policja w mieszkaniu dziennikarza "Wyborczej". Wiceszef MSWiA: chodzi o groźby pod adresem posłów

 

- Odwoziliśmy córkę i męża zatrzymano na lotnisku przy przejściu granicznym. Początkowo powiedziano, że to chwilowe, że trzeba wyjaśnić pewne rzeczy. Mąż był przez trzy godziny zatrzymany na Heathrow, po czym poproszono go do "pokoju przesłuchań", zebrano od niego odciski palców, zrobiono rewizję osobistą i wykonano zdjęcia, a następnie po kolejnych pół godziny powiedziano, że jest aresztowany. Zabrano mu rzeczy osobiste, dokumenty, leki i telefon. Nie podano zarzutu, pod jakim zatrzymano męża - relacjonowała w rozmowie z portalem niezalezna.pl Aleksandra Ziemkiewicz, żona dziennikarza. 

Powodem zatrzymania poglądy publicysty

Serwis dorzeczy.pl opublikował dokument wydany przez brytyjski Urząd do Spraw Cudzoziemców, z którego wynika, że Ziemkiewicz został zatrzymany z powodu "głoszonych poglądów politycznych".

 

"Wnioskował pan o pozwolenie na wjazd do Wielkiej Brytanii jako gość na dwa dni. Jednakże uważam, że wykluczenie pana ze Zjednoczonego Królestwa sprzyja interesowi publicznemu. Wynika to z pańskiego zachowania oraz głoszonych poglądów, które są sprzeczne z brytyjskimi wartościami i mogą być obraźliwe dla innych, a tym samym sprawiają, że uzyskanie możliwości wjazdu (na teren Wielkiej Brytanii - red.) jest niepożądane" - czytamy w oficjalnym dokumencie brytyjskich służb.

Ziemkiewicz: jestem zmęczony i rozczarowany

- Zostałem zatrzymany za poglądy, które ponoć nie licują z wartościami uznawanymi w Wielkiej Brytanii – powiedział PAP Rafał Ziemkiewicz. Kiedy dopytywał, jakie to są poglądy usłyszał od funkcjonariusza, który prowadził czynności służbowe w jego sprawie, że ten nie wie, nie zna, ale na pewno są niewłaściwe.

 

- Trafiłem do aresztu, w którym byli także inni mężczyźni. Z większością z nich nie dało się porozmawiać w żadnym europejskim języku. Byli z Afryki, jakichś krajów daleko i blisko-wschodnich. Był wśród nich obywatel Korei Południowej, z nim akurat mogłem się dogadać po angielsku. On został zatrzymany za to, że – zdaniem służb brytyjskich – miał przy sobie za dużo gotówki. To za dużo oznaczało dwa tysiące dolarów, a więc kwotę, którą bardziej zamożni ludzie przepuszczają w jeden wieczór - zażartował Rafał Ziemkiewicz.

 

Jego zdaniem to zatrzymanie jest konsekwencją sprawy sprzed kilku lat, kiedy to Rafał Pankowski, współzałożyciel stowarzyszenia "Nigdy więcej" sporządził raport, w którym zwarł listę polskich antysemitów.

 

- Ponieważ na różnych "listach żydów" umieszczany jestem regularnie, uzupełnienie tego obecnością na liście antysemitów uważam za zawodowy sukces - coś jakby zdobycie "korony Synaju" – skomentował Ziemkiewicz w tekście dla "Rzeczypospolitej" w kwietniu 2018 r.

 

Jak dziś powiedział w rozmowie z PAP, na liście organizacji antysemickich znalazł się także Kukiz, z którym on sam nie miał wiele wspólnego. Ale za to był w stowarzyszeniu Endecja, który to projekt zakończył się, według słów Ziemkiewicza z 30 kwietnia 2018 r. "fiaskiem" i "powodem do wstydu".

 

W 2018 r. miało też miejsce zajście związane z Rafałem Ziemkiewiczem – miał mieć w Wielkiej Brytanii trzy spotkania autorskie, które miały odbyć się w Bristolu, Cambridge i pod Londynem, w Ealing. To ostatnie zostało odwołane po interwencji posłanki Partii Pracy Rupy Huq. Lewicowa posłanka zarzuciła polskiemu dziennikarzowi szerzenie mowy nienawiści, antysemityzmu, chęci podboju państwa islamskiego. Huq zgłosiła sprawę do Home Office, w efekcie czego wykład odwołano. Polityczka zażądała też od Home Office, departamentu ds. imigrantów, aby wydał zakaz wjazdu Ziemkiewicza do Wielkiej Brytanii. Jak mówiła wówczas Gurdianowi: "Obecność Ziemkiewicza nie sprzyja dobrym relacjom rasowym gdziekolwiek w Wlk. Brytanii".

 

Rafał Ziemkiewicz podczas rozmowy telefonicznej z PAP przebywał na brytyjskim lotnisku, oczekując na samolot, którym musi wrócić do Polski. Przyznał, że jest zmęczony i rozczarowany krajem, który okazał się "lewacki i faszystowski w swoich działaniach".

Rafał Ziemkiewicz - kim jest

Rafał Ziemkiewicz jest autorem książek, a także publicystą i dziennikarzem związanym m.in. z tygodnikiem "Do Rzeczy". Komentuje tematy polityczne i ekonomiczne.

kmd/jo/dorzeczy.pl/niezalezna.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie