USA. Ukrył kamerę w pokoju niani. Nagrał setki nagich filmów

Świat
USA. Ukrył kamerę w pokoju niani. Nagrał setki nagich filmów
PIXNIO/Marko Milivojevic
Kelly znalazła wewnątrz kamerę z kartą pamięci wypełnioną setkami nagrań, z których większość uchwyciła jej "nagość i/lub ubieranie/rozbieranie się

Pewien nowojorczyk potajemnie nagrał setki nagich filmów niani, która opiekowała się jego dziećmi. Młoda Kolumbijka mieszkała wraz z rodziną, a kamera została ukryta w czujniku dymu.

25-letnia Kolumbijka Kelly Andrade przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych po tym jak została wynajęta przez międzynarodową agencję opieki nad dziećmi. Zanim została zatrudniona przez Cultural Care Au Pair, przeszła setki godzin szkolenia. Na taki obrót spraw nie była jednak przygotowana.

 

ZOBACZ: Zamość. Ksiądz montował kamery w toaletach i nagrywał nieletnich. Jest wyrok

 

Firma umieściła ją w domu Michaela Esposito i jego żony Danielle. Tam opiekowała się czworgiem małych dzieci. Ich rodzice zapewnili jej pokój do spania, żeby mogła być na miejscu.

Była szczęśliwa i chciała nauczyć się angielskiego

- Byłam podekscytowana pracą, która dała mi szansę nauki angielskiego i poznania nowej kultury - opowiadała Andrade, która rozmawiała z "The York Post". Sprawy przyjęły jednak nieoczekiwany obrót.

 

ZOBACZ: USA. Andrzej Duda w Fox News: Polacy są przywiązani do wolności

 

Jak napisał New York Post, Andrade zaniepokoiła się kilkoma wizytami Michaela Esposito w swoim pokoju, który m.in. sprawdzał czujnik dymu na suficie.

 

Postanowiła bliżej przyjrzeć się urządzeniu. "Wewnątrz znalazła kamerę z kartą pamięci wypełnioną setkami nagrań, z których większość uchwyciła m.in. momenty, gdy się ubierała" - informuje gazeta. 

 

 

Niania zeznała, iż "w ciągu kilku minut od znalezienia kamery, Esposito pojawił się w domu". - Wydawał się być bardzo zdenerwowany - mówiła.

 

Jak relacjonowała, mężczyzna zaczął "walić w drzwi do jej pokoju", a gdy nie reagował na jej prośby, by zostawił ją samą, postanowiła uciec.

Wyskoczyła z okna

Kolumbijka bała się, że ​​jej pracodawca może być uzbrojony. Była tak zdesperowana, że wyskoczyła z okna na pierwszym piętrze, wcześniej zabrała z pokoju kartę pamięci z nagraniami. 

 

ZOBACZ: Olsztyn. Kobieta dźgnęła nożem partnera. Mężczyzna uciekł przez okno

 

- Biegłam aż poczułam się na tyle bezpiecznie, by się zatrzymać - powiedziała. Następnie skierowała się wprost na posterunek policji, gdzie jako dowód przedłożyła filmy.

 

Były pracodawca Kelly, ojciec czworga dzieci, został aresztowany pod zarzutem bezprawnej inwigilacji.

"Nie zrobili nic, by mi pomóc"

- Teraz nie mam gdzie się zatrzymać, jestem w zupełnie nieznanym kraju, sama. Bez pieniędzy, nie wiem, co zjem - opowiadała Kelly Andrade w "New York Post".

 

Kobieta oskarżyła także agencję Cultural Care Au Pair, że "nie zrobiła nic, by jej pomóc".

 

- Uważamy, że Cultural Care była odpowiedzialna za jej bezpieczeństwo - powiedział prawnik Zachary Holzberg.

 

ZOBACZ: USA. R.Kelly uznany za winnego. Resztę życia może spędzić w więzieniu

 

Kolumbijka zażądała od Esposito i Cultural Care odszkodowania.

 

Prawnik mężczyzny utrzymuje, że kamery zostały zainstalowane w domu ze względów bezpieczeństwa i nie znajdowały się w sypialni czy garderobie. Przeczą temu zdjęcia i nagrania opublikowane przez "New York Post", a na których widać jak niania śpi albo je na łóżku.   

aml/ml///polsatnews.pl/New York Post
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie