Nowy Rok, nowe zagrożenia. Jak być bezpiecznym w sieci?

Biznes
Nowy Rok, nowe zagrożenia. Jak być bezpiecznym w sieci?
pixabay.com
Hakerzy, którzy poznają nasze hasła, mogą również zrujnować nasz biznes

Nagle "wygrałeś" tablet, o czym dowiadujesz się po wejściu na mniej znaną stronę? Znajomy pilnie potrzebuje pieniędzy i pisze o tym na popularnym komunikatorze? A być może odbierasz pilną wiadomość od przyjaciela: Patrz, na tym zdjęciu jesteś przecież Ty!". Myślisz, że jest tak miły i wysłał nawet link – jednak to najpewniej nie uprzejmość, lecz pułapka.

Od utraty kontroli nad profilami w mediach społecznościowych lub całym smartfonem często dzieli jedno nieostrożne kliknięcie.

 

Smartphone zawsze pod ręką

 

Rola smartfonów w naszym życiu wzrasta z roku na rok, a pandemia dodatkowo przyspieszyła ten proces. Do wirtualnego świata musieliśmy przenieść nie tylko kontakt z bliskimi, lecz chociażby zarządzanie swoimi finansami. Okazuje się, że 6 milionów Polaków korzysta wyłącznie z bankowości mobilnej, nie użytkując jej elektronicznej wersji (dostępnej z pułapu komputera), co wyliczył Związek Banków Polskich.

 

Wideo: Nowy Rok, nowe zagrożenia. Jak być bezpiecznym w sieci?

  

 

Tymczasem metody hakerów, którzy chcą przejąć kontrolę nad naszymi sprzętami elektronicznymi są coraz bardziej wyrafinowane. Istnieje "podziemie" pracujące wyłącznie nad zmuszeniem nas do kliknięcia w złośliwy link i "wpuszczeniem" obcych osób na naszego smartfona. Takich osób przybywa i są coraz lepiej przygotowane.

 

ZOBACZ: Hakerzy żądają miliona dolarów okupu za nieujawnienie danych klientów firmy

 

Polem ich  funkcjonowania stają się bezpłatne komunikatory - są szczególnie niebezpieczne, ponieważ ich zabezpieczenia najłatwiej obejść. W ten sposób przesyłamy bliskim nie tylko błahe informacje o tym, co zjedliśmy na kolację, ale i m.in. zdjęcia kart kredytowych, ważne kody dostępu oraz numery (np. PESEL) oraz informacje o naszej lokalizacji.

 

Sposoby na oszustwo

 

Hakerzy, którzy poznają nasze hasła, mogą również zrujnować nasz biznes. Wobec przedsiębiorców działających w internecie stosują szantaż: okup w bitcoinach lub innej wirtualnej walucie za odzyskanie dostępu do profili w mediach społecznościowych. Nawet gdy ktoś ulegnie, nie ma pewności, że jego konto przetrwa cyberatak i nie zostanie usunięte. Wówczas rozpoznawalność firmy w sieci trzeba budować od nowa.

 

To niejedyne przestępcze metody. Coraz popularniejszym sposobem oszustów stają się wyłudzenia na kody BLIK. Generowane są przez bankowe aplikacje i pozwalają płacić w sklepach, wybierać pieniądze z bankomatów, a także dokonywać przelewów. Złodzieje, którzy przy pomocy fałszywych linków "zainfekowali" telefon ofiary, wysyłają następnie wiadomości do jego znajomych i proszą o pilne przelanie pieniędzy. Środki przesłane w dobrej wierze pomnożą konta obcych nam osób.

 

ZOBACZ: 70-latka została oszukana przez "inżyniera z Kanady", przelała na jego konto 170 tys. złotych

 

Nieufność powinny wzbudzać również sprofilowane reklamy nie wyglądające "normalnie": pełne są błędów ortograficznych, składniowych, literówek i wyciągniętych z kontekstu fotografii znanych osób ze świata show-biznesu czy polityki. Kliknięcie w takie okienko może spowodować, że bez naszej wiedzy w telefonie zadomowi się niebezpieczne oprogramowanie.

 

Bądź bezpieczny w sieci

 

Epidemia koronawirusa wymusza na nas reżim sanitarny. Powinniśmy także przywyknąć do zachowywania higieny na smartfonach i od czasu do czasu je "sprzątać". Do tego zmotywować może nas nadchodzący Nowy Rok. W ramach tradycyjnych postanowień warto przejrzeć listę zainstalowanych aplikacji, weryfikując ich przydatność i upewniając się, że sami ściągnęliśmy je na nasz sprzęt.

 

Następnie trzeba sprawdzić, czy nasz dostawca internetu jest godny zaufania oraz pilnować, by oprogramowanie posiadało najnowszą aktualizację. Jednocześnie należy co jakiś czas zmieniać hasła – najlepiej na mało oczywiste. Zadbamy wówczas o swoją prywatność nie tylko pod kątem informacji zapisanych w telefonie, ale i życia codziennego. Przestępcy umieją wyłudzać pieniądze, ale też zhakować umieszczone w smartfonie głośnik oraz mikrofon. Gdy tak się stanie, potrafią podsłuchiwać nas podczas ważnych rozmów w pracy, jak i prywatnych sytuacji. Problemem dla nich nie jest także rejestrowanie połączeń.

 

Istnieje ryzyko, że hakerzy już uzyskali dostęp do naszego telefonu i wykorzystują przechwycone, wrażliwe dane. W upewnieniu się, że nasz sprzęt jest bezpieczny, pomaga instalacja aplikacji UseCrypt Messenger. Za każdym razem automatycznie sprawdza ona, czy akurat ten uruchamiany przez nas komunikator jako jedyny ma dostęp do mikrofonu i głośnika. Informuje również, gdy na sprzęcie znajdzie złośliwe oprogramowanie.

 

Po zainstalowaniu UseCrypt Messenger mamy pewność, że nasz smartfon nie zadziała niczym dyktafon. Ponadto, ta unikalna aplikacja zaszyfruje bazę danych urządzenia, dzięki czemu wydobycie danych o historii połączeń i ich treści pozostanie niemożliwe.

 

ZOBACZ: Staruszek oszukany na kryptowalutach, stracił ponad 60 tys. zł

 

Jednocześnie na serwerach UseCrypt nie zapisują się żadne dane np. o wysyłanych SMS-ach czy liście kontaktów. Przyczyna jest prosta – to technicznie niemożliwe. Co ważne, aplikacja nie przekaże danych tzw. trzeciej stronie (np. organom ścigania), ani nie wykorzysta ich chociażby w kampaniach promocyjnych. Dodatkowo, nikt poza właścicielem smartfona jej nie otworzy, ponieważ zabezpieczono ją silnym hasłem niezależnym od systemu operacyjnego urządzenia. UseCrypt Messenger dostępny jest w specjalnej ofercie w salonach Plusa.

 

Pamiętajmy jednak, aby zawsze zachowywać czujność. Podchodźmy z ostrożnością do e-maili wysłanych z nieznanych, niekiedy "egzotycznych" adresów. Nie klikajmy w zawarte tam linki, a przed zagrożeniami z sieci ostrzeżmy starszych użytkowników internetu. Seniorom zagraża nie tylko wirus SARS-CoV-2, ale i wirusy wypuszczane przez przestępców.

red/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie