Ustawka na autostradzie A4. Pseudokibice bili się na środku drogi

Polska
Ustawka na autostradzie A4. Pseudokibice bili się na środku drogi
Google Street View/zdjęcie ilustracyjne
Sprawę bójki wyjaśnia policja

Sceny jak z brutalnego filmu akcji rozegrały się w sobotę na autostradzie A4. Kilkudziesięciu pseudokibiców starło się ze sobą na środku drogi. Autostrada była zablokowana. Uczestnicy bijatyki zdążyli uciec przed przyjazdem policji.

Do zdarzenia doszło na autostradzie A4 na odcinku Kraków - Rzeszów na wysokości Brzeska. Bijący się pseudokibice zablokowali jeden pas autostrady.

 

Kierowcy musieli czekać w korku

 

Zdarzenie nagrał jeden z kierowców, który jechał w przeciwnym kierunku. Na nagraniu widać nacierające na siebie grupy mężczyzn.

 

Internauci sugerują, że w bójce uczestniczyli pseudokibice Karpat Krosno, Stali Rzeszów, Stali Stalowa Wola, Resovii Rzeszów i JKS Jarosław.

 

ZOBACZ: Sławomir Nowak przerwał milczenie. "To jest polityczna ustawka"

 

Inny film z bójki zamieścili na swoim profilu na Facebooku "Podkarpaccy Kibice". Z informacji pod nagraniem wynika, że widoczni są na nim m.in. fani Resovii Rzeszów, którzy mieli zostać zaatakowani, gdy jechali do Katowic na mecz 2. ligi z miejscowym GKS-em.

 

"Niedojazd" spowodowany bijatyką

 

"Na autostradzie napotkali komitet powitalny i ostatecznie na mecz zaliczyli niedojazd" - napisano.

 

O sprawie powiadomiono policję, jednak gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, nikogo już tam nie było.

 

- Nie jestem w stanie potwierdzić, czy film został nagrany dzisiaj, czy też wcześniej - wyjaśnił Mateusz Drwal z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

 

ZOBACZ: Ustawka pseudokibiców w Kędzierzynie-Koźlu. Podczas ucieczki staranowali policyjny radiowóz

 

- My otrzymaliśmy zgłoszenie o grupie osób, która zebrała się w tym miejscu, jednak po przyjeździe nikogo tam nie zastaliśmy, a ruch odbywał się płynnie - dodał rzecznik policji.

 

Informacje o zdarzeniu policji przekazali jego świadkowie. Podali oni m.in. numery tablic rejestracyjnych pojazdów, które mogą należeć do uczestników zajścia. Trwa wyjaśnianie sprawy.

dk/hlk/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze