Montował kuchenkę i omal nie zginął. Uratowali go policjanci

Polska
Montował kuchenkę i omal nie zginął. Uratowali go policjanci
Pixabay/PhotoMIX-Company
Mężczyzna podczas montażu kuchenki został porażony prądem

Policjanci ratowali 55-letniego mieszkańca Halinowa, który podczas montażu kuchenki został porażony prądem - poinformował we wtorek st. asp. Marcin Zagórski z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim. Mężczyźnie ustały funkcje życiowe. Funkcjonariusze rozpoczęli resuscytację i prowadzili ją do przyjazdu pogotowia.

Jak powiedział policjant, do halinowskiego komisariatu nagle wbiegł roztrzęsiony mężczyzna, który poprosił o pomoc dla porażonego prądem członka rodziny. - Komendant, który był właśnie na służbie, natychmiast udał się razem ze zgłaszającym pod wskazany adres - podał st. asp. Marcin Zagórski.

 

ZOBACZ: Nie wahał się ani chwili. Pracownik stacji paliw pomógł klientowi

 

Do domu, w którym doszło do nieszczęśliwego wypadku, mieli kilkuset metrów. - Na miejscu funkcjonariusz sprawdził, czy odcięte jest źródło prądu i czy bezpiecznie może udzielić pomocy. Szybko do tego przystąpił, bo poszkodowany tracił oddech. Na miejsce dotarli również dzielnicowi - przekazał.

 

Mężczyzna trafił do szpitala

 

Policjanci przystąpili do udzielania pierwszej pomocy. Na zmianę prowadzili resuscytację do czasu przyjazdu pogotowia. Po kilku minutach udało się przywrócić akcję serca.

 

ZOBACZ: Dziecko posiniało i przestało oddychać, a wolnej karetki nie było. Na pomoc ruszyli strażacy

 

55-latek został przekazany ratownikom medycznym. W stanie ciężkim przebywa w szpitalu. - Jak ustalili policjanci, do porażenia prądem doszło podczas montażu kuchenki gazowej - podał st. asp. Zagórski; zaapelował o ostrożność podczas używania urządzeń elektrycznych i prac przy nich.

dk/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie