Szybkie testy na koronawirusa w Polsce. "Wykonuje się je w 15 minut"

Polska
Szybkie testy na koronawirusa w Polsce. "Wykonuje się je w 15 minut"
PAP/Jakub Kaczmarczyk
Szybkie testy w pierwszej kolejności trafią do pracowników służby zdrowia

Do Polski po raz pierwszy dotarły tzw. szybkie testy na obecność koronawirusa, które można wykonywać w ciągu 15 minut - poinformował w sobotę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Dodał, że tzw. szybkie testy w pierwszej kolejności trafią m.in. do pracowników służby zdrowia.

Poinformował też, że w ciągu doby w Polsce wykonano 13,2 tys. testów na obecność koronawirusa.

 

Kraska na konferencji prasowej przekazał, że w piątek do Polski dotarł kolejny transport testów na obecność koronawirusa. - Także po raz pierwszy dotarły do nas tzw. testy szybkie. Są to testy antygenowe, które wykonujemy w ciągu 15 minut. Testy te będą dzisiaj walidowane, czyli będzie sprawdzana ich czułość w Państwowym Zakładzie Higieny i w dwóch szpitalach warszawskich - w jednoimiennym i szpitalu zakaźnym - powiedział wiceszef MZ.

 

ZOBACZ: 184 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. Zmarło kolejnych 7 osób

 

- Chcemy wiedzieć, jak te testy będą się sprawdzały u osób, które są w tej chwili zakażone koronawirusem. Chcemy mieć pewność, że są one wiarygodne - podkreślił wiceminister.

 

"Testy w DPS-ach i izbach przyjęć"

 

Przyznał, że z tzw. szybkimi testami są wiązane duże nadzieje. - Zdecydowanie usprawniłoby to wykonywanie testów u pracowników służby zdrowia, u pensjonariuszy pomocy domów społecznych - powiedział.

 

- Chcemy skierować te testy także na izby przyjęć i na szpitalne i oddziały ratunkowe, gdzie przyjeżdżają karetkami pacjenci z podejrzeniem koronawirusa i innymi schorzeniami - dodał Kraska. Zaznaczył, że testy w pierwszej kolejności trafią do pracowników służby zdrowia.

 

WIDEO: zobacz konferencję wiceministra zdrowia

  

 

Jak mówił, testy pochodzą z Korei Południowej i są szeroko stosowane w tym kraju. - Myślę, że także u nas te testy zdadzą egzamin. Nie tak łatwo było je zdobyć, bo cały świat ich potrzebuje - podkreślił.

 

Kraska mówił także o nowym leczeniu chorych na koronawirusa osoczem krwi tzw. ozdrowieńców. - Przed nami otwiera się nowa możliwość leczenia zakażonych na koronawirusa. To jest przetaczanie osocza zawierającego przeciwciała u osób, które przechorowały już to schorzenie. (...) W tej chwili trwają prace nad izolowaniem tego osocza z przeciwciałami. Myślę, że w najbliższych dniach będzie to podawane pacjentom, mam nadzieję, że z dobrym efektem - powiedział wiceszef MZ.

bas/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie