Szturchane, zastraszane, obrażane. Pielęgniarki ujawniły, co spotyka je w pracy

Polska
Szturchane, zastraszane, obrażane. Pielęgniarki ujawniły, co spotyka je w pracy
Pixabay/jarmoluk
Agresywni wobec pielęgniarek są najczęściej pacjenci lub ich rodziny

Spośród 817 ankietowanych pielęgniarek i położnych aż 768 osób doświadczyło agresji w placówkach ochrony zdrowia i innych instytucjach - wynika z ankiety Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Agresja wobec personelu medycznego przybiera różne formy: od agresji werbalnej, przejawiającej się w atakach słownych, mającej na celu psychiczne zranienie drugiej osoby, aż po napaść fizyczną.

Najczęstszą formą agresji, z jaką spotykali się badani, była przemoc fizyczna – groźby, szturchania, popychania.

 

Zachowania agresywne występowały w 21 rodzajach placówek ochrony zdrowia i innych instytucjach, takich jak domy pomocy społecznej czy żłobki.

 

ZOBACZ: Za dziesięć lat zabraknie pielęgniarek. "Nawet mając dowolną kwotę, nie zasypiemy tej dziury"

 

Najbardziej narażeni na przemoc byli pracownicy oddziałów szpitalnych, następnie w SOR i izbach przyjęć, nieco mniej na psychiatrii.

 

Zdaniem ankietowanych taka sytuacja wynika z tego, że panuje przekonanie, że jest to ryzyko wpisane w miejsce pracy i brak jest możliwości zgłoszenia takich przypadków.

 

Pielęgniarki mają status funkcjonariusza publicznego

 

Wśród sprawców zachowań agresywnych ankietowani pracownicy medyczni wymienili: pacjenta (691 zgłoszeń), rodzinę pacjenta (616 zgłoszeń), innych pracowników medycznych. Najczęstszą formą agresji, z jaką spotykali się badani, była przemoc fizyczna – groźby, szturchania, popychania - wynika z ankiety.

 

W 2012 r. wprowadzono nowelizację ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Na jej mocy przedstawiciele zawodów medycznych, podczas wykonywania obowiązków służbowych korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego.

 

Oznacza to, że naruszenie nietykalności cielesnej, zniewaga czy czynna napaść na pielęgniarkę, położną może skutkować karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ: Lekarze potrzebni od zaraz. Nie ma kto jeździć w karetkach

 

W większości podmiotów leczniczych w Polsce brak jest jednak rejestrów monitorujących zachowania agresywne oraz procedur regulujących postępowanie w sytuacji agresywnego zachowania pacjenta lub jego osób bliskich. Brak jest również osób przeszkolonych, które mogłyby zareagować w sytuacji agresywnych zachowań - wskazano we wnioskach z ankiety.

 

W Polsce brak również procedur regulujących postępowanie w przypadku agresywnych zachowań.

 

Samorząd zawodowy chce zmian w prawie

 

- Jako samorząd zawodowy wnioskujemy o podjęcie działań legislacyjnych nakładających stosowne zobowiązania na podmioty zatrudniające kadry medyczne, jak: opracowanie procedury umożliwiającej pielęgniarce, położnej natychmiastowe powiadomienie odpowiednich służb o grożącym niebezpieczeństwie; organizację szkoleń dla personelu z psychologiem, prawnikiem, policją w zakresie komunikacji z pacjentem oraz jak należy reagować na zachowanie agresywne - powiedziała Zofia Małas, prezes NRPiP.

 

Ankieta dostępna jest na stronie Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych od grudnia 2019 r. Cały czas zbierane są dane dotyczące zachowań agresywnych wobec pielęgniarek i położnych w opiece zdrowotnej, które następnie są przekazywane do Ministerstwa Zdrowia.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze