Czy można zarazić się koronawirusem przez przesyłkę z Chin? Eksperci wyjaśniają

Świat
Czy można zarazić się koronawirusem przez przesyłkę z Chin? Eksperci wyjaśniają
PAP/EPA/STR
"Wirus po prostu ginie w drodze" - przekonują eksperci.

"Zamówiłam sukienkę z Hongkongu i nie wiem czy odebrać", "czy odbiór przesyłek z Chin z paczkomatów jest bezpieczny?" - takie pytania wysyłają do naszej redakcji użytkownicy. To rekcja na doniesienia o rozprzestrzeniającym się po świecie koronawirusie z Wuhan, który doprowadził do śmierci co najmniej 80 osób. O sprawę zapytaliśmy ekspertów.

Liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa z Wuhan wzrosła do 80, a osób zarażonych do ponad 2,7 tys. W niedzielę potwierdzono 769 nowych przypadków zachorowań - poinformowała chińska Narodowa Komisja Zdrowia. Potwierdzono również pięć przypadków zachorowań w Hongkongu i dwa w Makau.

 

ZOBACZ: Nowy bilans ofiar koronawirusa. Zakażeń przybywa lawinowo

 

Niewielkie liczby zachorowań stwierdzono także w Tajlandii, na Tajwanie, w Japonii, Korei Południowej, USA, Wietnamie, Singapurze, Malezji, Nepalu, Francji i Australii.

 

Czy przesyłki z Chin są bezpieczne

 

Użytkownicy polsatnews.pl, którzy w ostatnim czasie robili zakupy na chińskich portalach takich jak AliExpress i Alibaba, mają wątpliwości co do tego, czy odebranie przesyłki jest w 100-procentach bezpieczne. Do naszej redakcji przesyłają dziesiątki pytań m.in. o to, czy odbierać zamówioną przesyłkę, czy zupełnie anulować zamówienie. O komentarz poprosiliśmy ekspertów.

 

- Większość uważa, że szansa zarażenia się koronawirusem przez kontakt z paczką z Chin jest bliska zeru. Wirus po prostu ginie w drodze. Żadna osoba z tytułem profesorskim nie uzna jednak, że taka sytuacja na pewno nie może się zdarzyć - powiedział polsatnews.pl rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. Rzecznik wskazał, że przy odbieraniu jakiejkolwiek paczki, bez względu na to skąd pochodzi, należy stosować zasady higieny.

 

Podobnego zdania jest wirusolog prof. Włodzimierz Gut z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. - To wirus osłonkowy, bardzo wrażliwy na różne oddziaływania środowiskowe. On dobrze przechowuje się w kropelkach - kaszlnięciu, plunięciu, ale nie materiałach tego typu. Jeżeli ktoś się bardzo boi, to radzę użyć spreju do odkażania komputerów lub wypraniu kupionej odzieży - powiedział.

 

Światowa Organizacja Zdrowia w informacji na swojej stronie przypomina, że koronawirusy są przenoszone jedynie przez zwierzęta i ludzi.

 

Polacy w Chinach

 

W odizolowanym mieście i jego okolicach przebywa 23 Polaków. W sobotę wróciło stamtąd trzech studentów Politechniki Rzeszowskiej. Jeden z nich pozostał w warszawskim szpitalu zakaźnym, ponieważ miał lekko podwyższoną temperaturę.

 

ZOBACZ: Studenci przylecieli z Wuhan do Polski. Jeden z nich musi zostać w szpitalu

 

- Martwimy się zwłaszcza o tych Polaków, którzy mieszkają w Wuhan w nie najlepszych warunkach, np. w akademikach. Kilka krajów chce ewakuować swoich obywateli, m.in. Francja i USA - powiedział w niedzielę Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny.

 

GIS z uwagi na koronawirusa nie zaleca podróży do Azji Południowo-Wschodniej. Osobom podróżującym po Chinach zaleca się unikania zatłoczonych miejsc, unikania kontaktu ze zwierzętami i ich odchodami, ścisłego przestrzegania zasad higieny rąk i żywności.

bas/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze