Rozwścieczony pitbull zaatakował dziecko. 20-latek rzucił się na ratunek [WIDEO]

Świat
Rozwścieczony pitbull zaatakował dziecko. 20-latek rzucił się na ratunek [WIDEO]
Screen from "Daily Mail" wideo
Pies miał zęby na szyi chłopca

Czteroletni chłopiec spacerował ulicami Rio de Janeiro razem z nianią, kiedy zaatakował go agresywny pies. Chwycił dziecko za nogę i wgryzł się w ciało. Mrożące krew w żyłach sceny zauważył 20-letni Patrick do Ceu i natychmiast ruszył na pomoc.

Do zdarzenia doszło w dzielnicy Parque Anchieta w Rio de Janeiro w Brazylii.

 

Mężczyzna przez dłuższy czas walczył, aby wyrwać dziecko ze szczęk psa. Uderzał zwierzę rękoma i kopał. Bezskutecznie. W pewnym momencie udało mu się odciągnąć pitbula i wziąć chłopca na ręce.

 

ZOBACZ: Spacerował z pitbullem bez kagańca. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia

 

Kiedy pies dalej próbował atakować chłopca, Patrick położył dziecko na dachu zaparkowanego w pobliżu samochodu.

 

Pies nie dawał za wygraną i zaatakował 20-latka. W pewnym momencie powalił go na ziemię. Mężczyzna również wskoczył na dach auta, gdzie razem z 4-latkiem zaczekali na pomoc.

 

Niezbędna okazała się interwencja medyczna. Zostały założone im szwy.

 

Pies miał zęby na szyi chłopca

 

Po tym jak w mediach ujawniono nagranie z kamer monitoringu i opinia publiczna obejrzała zaciętą walkę Patricka z agresywnym psem, został on okrzyknięty bohaterem. W wywiadach przyznał, że ratując chłopca wyobraził sobie, że ratuje swoją 2-letnią córeczkę.

 

- Wyobraziłem sobie, że to moja córka Lara leży na ziemi – powiedział Patrick cytowany przez "Daily Mail". Dodał, że w krytycznym momencie pies miał zęby na szyi chłopca.

 

- Nie uważam się za bohatera, wręcz przeciwnie – przyznał 20-latek.

 

 

Internauci zorganizowali zbiórkę pieniędzy na rzecz Patricka. Mężczyzna jest bezrobotny, a podczas walki z psem stracił telefon. Sprzęt upadł na podłogę i rozbił się.

 

Nie jest jeszcze jasne, jaka przyszłość czeka psa. Wiadomo, że zwierzę przebywa u weterynarza na obserwacji. Ponieważ nie miało chipu, nie zlokalizowano jeszcze właściciela czworonoga.

las/luq/ "Daily Mail"
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie