Premier zapowiada oszczędności. "Mniej biurokracji i cięcia wydatków"

Polska
Premier zapowiada oszczędności. "Mniej biurokracji i cięcia wydatków"
Polsat News
Premier zapowiedział, że deficyt budżetowy nie będzie zwiększony

- Będziemy starali się utrzymać zrównoważony budżet poprzez dodatkowe programy oszczędnościowe - powiedział premier Mateusz Morawiecki w programie "Gość Wydarzeń". Szef rządu stwierdził, że aby utrzymać zakładany wcześniej deficyt budżetowy na poziomie 0,4 proc. PKB, konieczne będzie "zmniejszenie biurokracji i cięcia wydatków".

PiS we wtorek wycofał z Sejmu projekt ustawy zakładający zniesienie limitu 30-krotności składki ZUS.   

 

Projekt PiS dzielił Zjednoczoną Prawicę. Sprzeciwiało mu się Porozumienie Jarosława Gowina, które przyjęło uchwałę zobowiązującą posłów i senatorów do głosowania przeciwko projektowi. Bez poparcia tego ugrupowania PiS najprawdopodobniej nie uzyskałoby większości niezbędnej do jego przegłosowania. 

 

Wycofanie projektu oznacza, że do budżetu nie trafią dodatkowe pieniądze - miało to być kilka miliardów złotych. 

 

ZOBACZ: Premier: poprosiłem o interwencję ws. murawy na PGE Narodowym

 

Pytany o to w Polsat News premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że nie będzie to problemem dla budżetu. - Będziemy starali się utrzymać zrównoważony budżet poprzez dodatkowe programy oszczędnościowe - powiedział premier. W tym kontekście wskazał "zmniejszenie biurokracji i cięcia wydatków tam, gdzie można to zrobić bez szkody dla działania instytucji państwa". 

 

Przypomniał, że elementem finansów publicznych jest też sektor samorządowy.

 

"Przegląd w skali całego kraju"

 

- Apeluję do samorządowców, żeby popatrzyli na przerosty zatrudnienia u siebie w urzędach, żeby popatrzyli też na oszczędności, które się wiążą z cyfryzacją, automatyzacją. Będziemy na pewno dokonywać takiego przeglądu w skali całego państwa, żeby utrzymać budżet na poziomie zrównoważonym - powiedział Morawiecki.


- Nie zakładamy takich scenariuszy, żeby deficyt był większy niż zakładane wcześniej 0,4 proc. - dodał szef rządu. 

 

Prowadzący program Bogdan Rymanowski, zapytał premiera o projekt ustawy złożony przez Lewicę, który zakłada m.in. zniesienie limitu 30-krotności ZUS przy jednoczesnym podwyższeniu emerytury minimalnej do 1600 zł i wprowadzeniu emerytury maksymalnej, która w pierwszym roku obowiązywania miałaby wynosić 15,6 tys. zł.

 

ZOBACZ: Lewica złożyła własny projekt dotyczący 30-krotności składek ZUS

 

- Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi. Zainteresowałem się tym projektem - stwierdził Morawiecki. - Ale usłyszałem o tym, że maksymalna emerytura miałaby wynosić kilkanaście tysięcy złotych. To ja dziękuję za taką wrażliwość społeczną, która powoduje, że mielibyśmy głosować za maksymalnymi emeryturami na tym poziomie - dodał. 

 

Wyraził pogląd, że Lewica celowo tak "obwarowała" swoje hipotetyczne poparcie dla projektu ws. likwidacji 30-krotności, żeby PiS nie mógł się zgodzić na jej warunki. - Emerytury na poziomie kilkunastu tysięcy złotych, jako te maksymalne, wydawały nam się zdecydowanie za wysokie - powtórzył.

 

  

 

"Jedni zgadzają się z czymś bardziej, inni mniej"

 

Mimo wycofania projektu PiS premier stwierdził, że dotychczasowy system 30-krotności składek na ZUS jest "niesprawiedliwy". - Powoduje, że ktoś kto zarabia 3-4 tys. złotych płaci ZUS cały rok, a ktoś kto zarabia 15 tys. złotych przestaje płacić ZUS w sierpniu czy we wrześniu - stwierdził.

 

Szef rządu zapewnił również, że różnica zdań między PiS a Porozumiem ws. likwidacji 30-krotności ZUS nie spowoduje trwałych podziałów w koalicji. 

 

- Sytuacja w naszej Zjednoczonej Prawicy jest naprawdę demokratyczna. My jesteśmy prawicą, jesteśmy partią polityczną, która jest pełna różnych dyskusji - jedni zgadzają się z czymś bardziej, inni mniej i ja szanuję takie poglądy - zapewnił Morawiecki.

 

ZOBACZ: Zgrzyt w Zjednoczonej Prawicy. Porozumienie nie poprze pomysłu PiS

 

Jak zauważył, sama nazwa partii Jarosława Gowina "wskazywałaby na to, że zostanie wypracowane porozumienie" w sprawie zmian w systemie ubezpieczeń. - Ja jestem otwarty na różnego rodzaju rozwiązania, będę dyskutował jakie inne pomysły są, żeby ten system, jeden z najbardziej degresywnych systemów podatkowych w Europie, uczynić bardziej sprawiedliwym - zadeklarował premier. 

 

Umowa koalicyjna prawie gotowa

 

Morawiecki został również zapytany o negocjacje w sprawie umowy koalicyjnej wewnątrz Zjednoczonej Prawicy (czyli PiS, Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i Porozumienia Jarosława Gowina). 

 

Premier zaprzeczył jakoby wewnątrz tej trójpartyjnej formacji była "wojna" lub jakiekolwiek problemy. - W bardzo wielu aspektach już się dogadaliśmy w stu procentach, ale w niektórych rzeczywiście zostało te jeszcze parę ostatnich procent do dogadania, do uzgodnienia. Jest rzeczą jak najbardziej normalną, że każdy stara się wypracować dla swojej grupy politycznej jak najlepsze warunki - zaznaczył.

 

Zapewnił, że szanuje taką postawę. - Ale jednocześnie nawet nie muszę apelować, bo wiem, że w sercach i głowach naszych głównych koalicjantów, czyli Solidarnej Polski i Porozumienia jest ta wiara w naszą jedność, wiara w to, że mamy wspólną wizję Polski, wizję normalności, czyli Polski ambitnej. Polski, która ma prawo osiągać sukcesy na polu europejskim, polu gospodarczym jest czymś, co wspólnie dzielimy - dodał szef rządu.

 

"Proponujemy pakt na rzecz przyszłych emerytur"

 

Morawiecki mówił w Polsat News również o swojej propozycji wpisania PPK do konstytucji. Opozycja - jak stwierdził prowadzący program Bogdan Rymanowski - uważa, że ten pomysł "to jakiś żart".

 

ZOBACZ: Premier chce zmian w konstytucji. Chodzi o oszczędności Polaków

 

- Prawo i Sprawiedliwość, jako pierwsza formacja przez 30 lat, proponuje zupełnie przełomowy program: Pracownicze Plany Kapitałowe po to, żeby budować oszczędności, w tym również oszczędności emerytalne - powiedział premier. Jak podkreślił, "jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że Polacy nie mają już zaufania do systemów emerytalnych".

 

- Proponujemy rzecz najbardziej logiczną w takiej sytuacji. Droga opozycjo, proponujemy wam pakt na rzecz przyszłych emerytur. Proponujemy wam pakt, który zwiększy zaufanie do systemu emerytalnego - wskazał szef rządu.

 

- To jest tak fundamentalna propozycja, takie piękne wyciągnięcie ręki, że nie sądzę, żeby ta ręka była odrzucona - podsumował premier.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Gość Wydarzeń" można obejrzeć tutaj.

dk/luq/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze