Wyniki sekcji zwłok tygrysa przewożonego z Włoch. "Błędy żywieniowe"

Polska
Wyniki sekcji zwłok tygrysa przewożonego z Włoch. "Błędy żywieniowe"
Facebook/Zoo Poznań Official Site
Tygrysy znalazły schronienie w polskich ogrodach zoologicznych

Prawdopodobną przyczyną śmierci tygrysa przewożonego z Włoch była niedrożność mechaniczna przewodu pokarmowego wynikająca z błędów żywieniowych w trakcie transportu - poinformował w czwartek Główny Inspektorat Weterynarii.

W dokumencie z sekcji zwłok tygrysa zaznaczono, że "kondycja zwierzęcia była dobra". Sekcja została wykonana 29 października w Koroszczynie przez lekarza weterynarii Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu Jarosława Przybylskiego.

 

Główny Inspektorat Weterynarii informuje, że podróż tygrysów rozpoczęła się 22 października 2019 r. Właściwe władze weterynaryjne Włoch wydały zgodę na transport stwierdzając, że zwierzęta, środek transportu i przewoźnik spełniają wymagania związane z podróżą.

Chodzi o przewóz 10 tygrysów z Włoch do Dagestanu w Federacji Rosyjskiej.

 

Transport z tygrysami pojawił się 24 października 2019 r. ok. godz. 22. w Koroszczynie oddalonym o 5 km od polsko-białoruskiej granicy (woj. lubeskie). Następnego dnia przed południem dokonano kontroli transportu.

 

"Odbywa się tu jedyna kontrola dobrostanu zwierząt w transporcie. Urzędowi lekarze weterynarii sprawdzają, czy transport opuszczający Unię Europejską jest zgodny z informacją w elektronicznym systemie TRACES. Według deklaracji przewoźnika planowany był odpoczynek zwierząt (wyładowanie) w miejscowości Briańsk – oddalonej ok. 900 km od Koroszczyna. Stan zwierząt pozwalał na dalszą podróż do Briańska - Ocena stanu zwierząt jako dobry, dotyczyła tylko i wyłącznie oceny stanu umożliwiającego dotarcie zwierząt do miejsca odpoczynku" - napisano.

 

PRZECZYTAJ: "Do nas przyjechały prawie zwłoki". Poznańskie ZOO odpowiada Głównemu Lekarzowi Weterynarii

 

Problemy na przejściu granicznym  

 

Jednocześnie przewoźnik został poinformowany o braku świadectw weterynaryjnych dla zwierząt, niezbędnych do przedłożenia odpowiednim władzom białoruskim. Uprzedzono go, że może to spowodować problemy z przekroczeniem granicy z Białorusią, mimo to właściciel zwierząt podjął decyzję o kontynuowaniu podróży.

 

25 października br. ok. godziny 19.30 transport z tygrysami wraca do Koroszczyna. Okazuje się, że dwaj Włosi z transportu nie mają wiz. 26 października 2019 r. ok. godz. 1.20 samochód z tygrysami ponownie wyrusza w kierunku granicy z Białorusią tym razem kieruje nim Rosjanin, który nie potrzebuje wizy na Białoruś. Jednak po kilku godzinach (ok. godziny 22.00 ) samochód z tygrysami wraca.

 

"Białoruskie służby graniczne nie zezwoliły na wjazd tygrysów na teren Białorusi. Powodem braki świadectw weterynaryjnych dla tygrysów, a nie stan zwierząt, ani warunki transportu" - podkreślił Główny Inspektorat Weterynarii.

 

Następnego dnia rano (27 października) samochód z tygrysami podjeżdża pod rampę Granicznego Lekarza Weterynarii w Koroszczynie. Ale ten nie miał możliwości zorganizowania odpoczynku dla tygrysów, ponieważ na posterunku granicznym brak jest infrastruktury do rozładunku nieudomowionych zwierząt drapieżnych. Graniczny Lekarz Weterynarii udzielił przewoźnikowi niezbędnego wsparcia, by zapewnić tygrysom pożywienie i niezbędne akcesoria do pojenia.

 

Wieczorem o 18.35 Graniczny Lekarz Weterynarii otrzymuje informację od Ambasady Włoch (nie od właściciela) o padnięciu jednego z tygrysów w drodze z granicy białoruskiej do Koroszczyna.

 

Ratunek w polskich ogrodach zoologicznych 

 

28 października 2019 r. prowadzący transport odmawiają współpracy i powrotu do Włoch. Graniczny Lekarz Weterynarii poszukuje rozwiązania – możliwości umieszczenia tygrysów w ZOO w Zamościu, Płocku, Warszawie, zoosafari w Borysewie. Każde z tych miejsc informuje, że nie może przyjąć tygrysów. Zgodę wyraża tylko ZOO w Poznaniu. Potem liczba możliwych do przyjęcia przez ZOO tygrysów wzrasta do 9. Ostatecznie do ZOO w Poznaniu trafi 7 tygrysów a do ZOO w Człuchowie pozostałe 2 tygrysy.

 

Graniczny Lekarz Weterynarii zawiadamia organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami przez przewożących. Sprawa trafia do prokuratury. Policja składa do Wójta Gminy Terespol wniosek o odebranie zwierząt dotychczasowemu właścicielowi, co umożliwia ich transport w miejsce czasowego odpoczynku.

 

30 października br. wójt Gminy Terespol wydaje decyzję o czasowym odebraniu zwierząt dotychczasowemu właścicielowi. Późniejsze wypowiedzi osób odbierających dwa tygrysy w Człuchowie, mówią o tym, że zwierzęta są „w dobrym stanie”, czy w „zaskakująco dobrej kondycji”. W godzinach popołudniowych transport z tygrysami rusza do Poznania i Człuchowa.

 

31 października br. pozostałe tygrysy trafiają do w ZOO w Poznaniu.

emi/prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze