"Wiosna się skończyła". Z partii odchodzi najbliższy współpracownik Biedronia

Polska
"Wiosna się skończyła". Z partii odchodzi najbliższy współpracownik Biedronia
Twitter/@anaszewicz
Anaszewicz w czerwcu zrezygnował z funkcji wiceprezesa zarządu Wiosny, później poinformował, że nie będzie startował w wyborach do Sejmu.

Biorąc pod uwagę ostatnie decyzje polityczne, w tym związane z tworzeniem jednego klubu z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, nie mogę nie ocenić, że Wiosna się skończyła. Droga, którą obecnie podąża, nie jest tą, którą z Robertem Biedroniem lata temu wyznaczyliśmy - napisał w przesłanym polsatnews.pl oświadczeniu Marcin Anaszewicz, były wiceszef Wiosny.

"Kiedy w dwójkę zaczęliśmy tworzyć partię, marzyliśmy o partii progresywnej, opartej na ludziach nieobciążonych przeszłością, niezależnej od starych partii" - napisał Anaszewicz, który w czerwcu zrezygnował z funkcji wiceprezesa zarządu.

 

Pogratulował także posłankom i posłom Wiosny, senatorce ‪Gabrieli Morawskiej-Staneckiej oraz szefowi klubu Krzysztofowi Gawkowskiemu‬.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ - Anaszewicz nie będzie startował w wyborach do Sejmu. "Przedsięwzięcie niezgodne z moimi wartościami"

 

"Cele Wiosny okazały się porażką"

 

"Ciężko na to zapracowaliście, ale to jest wyłącznie wasz osobisty sukces. Bo strategia Wiosny, cele Wiosny okazały się porażką. Na lewicy zamiast progresu, mamy regres. Zamiast regeneracji polskiej sceny politycznej, mamy jedynie nieznaczne odświeżenie" - dodał. 

 

Anaszewicz poinformował już w sierpniu, że nie będzie startował w wyborach do Sejmu, bo "nigdy nie bierze udziału w przedsięwzięciach, które nie są zgodne z jego wartościami". Miał wystartować z Bydgoszczy, skąd po jego rezygnacji miejsce na liście zajął Krzysztof Gawkowski. 

 

ZOBACZ TEŻ - "Będę zwolennikiem szybkich rozmów". Śmiszek o powstaniu jednej formacji lewicowej

 

Kilka etapów


- Wysłałem dzisiaj moje oświadczenie do zarządu partii, zgodnie ze statutem, wystąpiłem z dniem dzisiejszym z Wiosny - powiedział Anaszewicz. Jak dodał, jego odchodzenie z partii miało kilka etapów. - Pierwszy etap to było odejście z zarządu partii i nie kandydowanie w wyborach do Sejmu. To była moja próba protestu przed pomysłem startu kandydatów Wiosny z list innych partii. Najpierw to był pomysł współpracy z Platformą Obywatelską, a w efekcie z Sojuszem Lewicy Demokratycznej - mówił.

 

Anaszewicz podkreślił, że po wyborach parlamentarnych miał nadzieję, że Wiosna podejmie decyzję o utworzeniu samodzielnego klubu w Sejmie. - To dawałoby szansę na kontynuację strategii Wiosny i budowanie czegoś niezależnego, progresywnego, czegoś, co miałoby odświeżyć polską scenę polityczną i niestety decyzja o jednym klubie tak naprawdę kończy historię Wiosny i stąd moja decyzja - dodał.

 

- Zaangażowałem się w politykę po to, żeby odsuwać stare partie od polityki, a nie utrwalać ich pozycje - podkreślił. - Z przykrością muszę się przyznać, że ta strategia, której ja byłem autorem, skończyła się porażką, bo zamiast Wiosny jest dalej PiS, jest dalej Platforma i dalej będzie SLD - zaznaczył Anaszewicz.

 

Dopytywany, czy wycofuje się z polityki, odpowiedział, że nie podjął jeszcze decyzji. - Mam takie wrażenie, że Polska potrzebuje nadal progresywnej partii politycznej dla wyborców, którzy są zawiedzeni tym, co dzieje się na polskiej scenie politycznej. Sam fakt, że Prawo i Sprawiedliwość rządzi kolejne cztery lata pokazuje, że jest nadal do zrobienia w polskiej polityce - zaznaczył.

 

"Życzę Wam powodzenia"

 

Anaszewicz odnosząc się na Twitterze do sytuacji Wiosny, która z Lewicą Razem i Sojuszem Lewicy Demokratycznej stworzyła w środę klub parlamentarny napisał: "Dla mnie Wiosna się skończyła. Droga, którą podąża, nie jest tą, którą z Robertem wyznaczyliśmy. Kiedy w dwójkę zaczęliśmy tworzyć partię, marzyliśmy o partii progresywnej, opartej na ludziach nieobciążonych przeszłością, niezależnej od starych partii. Ja wiem, jakie były cele".

 

 

Pogratulował również w czwartek na Twitterze liderom Wiosny: sekretarzowi generalnemu partii Krzysztofowi Gawkowskiemu, który w środę został szefem wspólnego klubu Lewicy, a także wiceprezes partii Gabrieli Morawskiej-Staneckiej, która przez klub zostanie rekomendowana na wicemarszałek Senatu. "Ciężko na to zapracowaliście, ale to jest wyłącznie Wasz osobisty sukces. Strategia Wiosny, cele Wiosny okazały się porażką. Na lewicy zamiast progresu, mamy regres. Życzę Wam powodzenia" - podkreślił.

 

 

Pod koniec października z Wiosną pożegnała się europosłanka Sylwia Spurek. "To nie jest Wiosna, do której wstępowałam, ale będę pamiętała tę, do której wstąpiłam. Jest tam wiele osób, które cenię i liczę na współpracę z nimi. Dziś zrezygnowałam z członkostwa w Wiośnie. Będę niezależną posłanką S&D w PE. Wartości, program, cele są bez zmian. Dziękuję" - napisała wówczas w oświadczeniu na Twitterze.

 

"Nadprezydent" Słupska

 

Były wiceszef Wiosny przez 4 lata w Słupsku odpowiedzialny był za restrukturyzację finansową miasta, nazywany przez dziennikarzy i lokalną opozycję w Radzie Miasta "nadprezydentem" z uwagi na wyjątkowo silną pozycję w ratuszu. 

 

Jest prawnikiem, doktorem nauk społecznych, przez lata aktywny w biznesie, administracji rządowej, politycznie zaangażowany od 1995 roku.

msl/pgo/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze