Kosiniak-Kamysz: jestem na lepszej pozycji niż prezydent Duda, bo nie mam nad sobą prezesa

Polska
Kosiniak-Kamysz: jestem na lepszej pozycji niż prezydent Duda, bo nie mam nad sobą prezesa
Polsat News
Władysław Kosiniak-Kamysz ma być kandydatem PSL w wyborach prezydenckich.

- Nie chodzi tylko o lepszą osobowość czy zdolności, ale o to, w jaki sposób będzie się wykonywać ten urząd. Jeśli się jest podwykonawcą prezesa, jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, to jestem na lepszej pozycji, bo nie mam nad sobą żadnego prezesa - w ten sposób prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w programie "Gość Wydarzeń" odpowiedział na pytanie, co ma on, czego nie ma Andrzej Duda.

We wtorek były premier Donald Tusk ogłosił, że nie będzie kandydował w zbliżających się wyborach prezydenckich.

 

- Donald Tusk realnie ocenił sytuację i uznał, że w tych zawodach nie warto brać udziału. To postawienie sprawy bardzo fair, określenie się. Wyjaśnił sprawę Platformie, bo to było dla nich najtrudniejszy orzech do zgryzienia, co zrobi Donald Tusk. Ten orzech został rozgryziony - powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

ZOBACZ: Jak nie Tusk, to kto? Dwa możliwe warianty

 

- Tusk powiedział, że będzie wspierał opozycję i to jest dla wszystkich ważny sygnał - przypomniał Kosiniak-Kamysz. Na pytanie Bogdana Rymanowskiego, czy lider PSL może liczyć na poparcie byłego premiera, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że taka deklaracja ze strony szefa Rady Europejskiej nie padła. 

 

"Dużo większy problem niż trudne decyzje"

 

Tusk uzasadniając swoją decyzję o wycofaniu się z wyścigu o fotel prezydenta, powiedział, że obciążają go trudne decyzje. Bogdan Rymanowski zapytał Kosiniaka-Kamysza, czy nie obawia się, że jego, jako członka rządu PO-PSL także obciążają trudne decyzje. - Dzisiaj prezydent, który żyruje łamanie konstytucji jest dużo większym problemem niż trudne decyzje - odpowiedział lider PSL.

 

ZOBACZ: Tusk przegrałby wybory, ale nie od razu. Sondaż prezydencki

 

25 października Kosiniak-Kamysz spotkał się z Tuskiem w Brukseli. Dopytywany o szczegóły tego spotkania, odpowiedział: "nie byłoby w porządku, gdybym każdą minutę po minucie opisywał w studiu telewizyjnym". - Długo rozmawialiśmy przy kawie. Najważniejszą kwestią była Europejska Partia Ludowa, której członkiem jest też PSL. Jedynym Polakiem, który ma szansę zostać jej szefem, jest Tusk. I chciałbym, żeby nim został. To może być najważniejsza funkcja w UE w tym momencie dla Polaka, bo oprócz komisarza, którego ma każde państwo, ważne są też polityczne zadania - powiedział prezes Ludowców.

 

WIDEO: zobacz całą rozmowę z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem:

 

  

 

Pomysł prawyborów

 

Zapytany, czy jest układ między nim a Tuskiem, Kosiniak-Kamysz odpowiedział: "nie". - Chciałbym przekonać rodaków, ze nasza wizja prezydentury jest najlepsza. Że prezydent samodzielny, niemający nad sobą żadnego najpotężniejszego prezesa ani srogiego przewodniczącego, jest Polsce niezbędny - tłumaczył prezes PSL.

 

- Prezydent, który nie musi się wstydzić swoich nominacji, nie wręcza ich pod osłoną nocy, nie działa pod dyktando jakiejkolwiek partii politycznej a jedyną wolą, w którą się wsłuchuje jest wola społeczeństwa - dodał.

 

Rada Naczelna PSL: Kosiniak-Kamysz naszym kandydatem na prezydenta

 

Kosiniak-Kamysz zaproponował prawybory prezydenckie na opozycji. - Nie mógłbym pójść do kolegów i koleżanek z PO z propozycją: róbmy prawybory, my mamy 100 tys. członków, wy 30 tys. i zobaczymy kto wygra. To byłoby nie fair. Nie mógłbym się tak zachować - mówił szef Ludowców.

 

Jak tłumaczył, "prawybory polegałyby na tym, że rozpoczynamy debaty, przedstawiamy swoje wizje, ścieramy się, jedziemy w kraj, rozmawiamy z ludźmi i później robimy duże badanie na 20-30 tys. osób, które pokazują, kto ma szanse na wygranie wyborów prezydenckich". 

 

"PO potrzebuje życzliwego wsparcia"

 

Na uwagę prowadzącego, że politycy Platformy nie są zachwyceni jego pomysłem, a Sławomir Neumann napisał na Twitterze, że "8,5 proc. potrafi zaszumieć w głowie", nawiązując do wyniku PSL w ostatnich wyborach, Kosiniak-Kamysz odpowiedział: "staramy się zaproponować dla opozycji rozwiązania, które dają szanse na przejęcie inicjatywy". - Traktujemy naszych partnerów poważnie, mowimy wprost: jeśli będziecie lepsi, będziemy was wspierać. Nie ma poważnej odpowiedzi z drugiej strony, tylko twitterowa, kpiarska - dodał.

 

ZOBACZ: "To naturalny kandydat PSL". Komentarze po niedzielnej uchwale ludowców

 

- Platforma potrzebuje dziś życzliwego wsparcia i ja staram się je okazać - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

"To sukces Polaków, którzy składali wnioski"

 

W programie poruszono również temat zniesienia wiz dla Polaków.

 

- Zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych to sukces Polaków, którzy składali wnioski wizowe - stwierdził.  - Było coraz mniej odmów, spadliśmy poniżej trzech procent w odmowach - dodał Kosiniak-Kamysz.

 

Dopytywany, przyznał jednocześnie, że relacje polsko-amerykańskie są dobre.

 

- Tylko, czy one są partnerskie? Moim zdaniem nie są partnerskie, że w wielu miejscach to jest kupowanie przychylności Stanów Zjednoczonych i to najlepiej ujął prezydent (Donald - red.) Trump, składając życzenia w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Powiedział coś takiego: "Polacy mnie lubią, dlatego ja ich lubię i wybudują nam bazę wojskową, za którą w stu procentach zapłacą". To obrazuje relacje polsko-amerykańskie - ocenił szef PSL.

prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze