Poprosił o odgarnięcie suchych liści. Służby zaczęły je... kosić [WIDEO]

Polska
Poprosił o odgarnięcie suchych liści. Służby zaczęły je... kosić [WIDEO]
Miasto jest Wasze z Makeabetterplace.com

Mieszkaniec bloku przy ul. Kossak-Szczuckiej w Katowicach poprosił miejskie służby o odgarnięcie suchych liści zalegających przed budynkiem. Po 30 minutach na miejsce przyjechało pięciu mężczyzn z... kosiarkami żyłkowymi, którzy zaczęli "kosić" sterty zeschłego listowia.

Zdarzenie zarejestrował mieszkaniec bloku. Powiadomił on zarządcę budynku, a ten wezwał miasto do odgarniania liści. Nagraniem podzielił się ze swoim sąsiadem - prezesem Fundacji Makeabetterplace.com Markiem Strzałkowskim.

 

Rzucili się na liście z elektrycznymi kosami

 

- Przyjechało w sumie pięciu panów, którzy zamiast sprzątać liście, zaczęli je kosić. Po publikacji nagrania w mediach społecznościowych zgłosiły się do mnie moi znajomi mieszkający w różnych częściach Katowic, którzy również widzieli panów z kosiarkami - mówi Marek Strzałkowski w rozmowie z polsatnews.pl.

 

Choć sytuacja miała miejsce około dwa tyg. temu, to liście nadal nie zostały do końca posprzątane i wciąż zalegają na trawnikach.

 

ZOBACZ: Zamiast trawy kosili... piasek. Urzędnicy zaskoczeni "kuriozalną sytuacją"

 

"Marnotrawstwo publicznych pieniędzy"

 

"Kiedy wydaje Ci się, że pewnego poziomu marnotrawstwa publicznych pieniędzy, niekompetencji, lenistwa i żenady nie da się przekroczyć - Miasto Katowice kosi suche liście za wasze pieniądze" - napisano na fanpage'u projektu "Miasto Jest Wasze z Makeabetterplace.com".

 

Inicjatywa ta zakłada m.in. "odzyskanie godności i przestrzeni" przez przywrócenie podwórkowego życia mieszkańcom.

 

WIDEO: panowie z kosiarkami "porządkowali" trawnik w Katowicach

 

  

 

- Sprawa tych liści to idealny przykład tego, że jak pozwoli się biurokracji "żyć własnym życiem" to w efekcie powstają właśnie tego typu patologie - dodał prezes fundacji w rozmowie z polsatnews.pl.

 

O sprawę "koszenia liści" zapytaliśmy Urząd Miasta w Katowicach. 7 listopada otrzymaliśmy następującą odpowiedź:

 

Incydent, który został udokumentowany na materiale był jednorazowym zdarzeniem, które już zostało wyjaśnione z wykonawcą. Warto zaznaczyć, że nie jest to działanie służb miejskich, a wyłonionej firmy w postępowaniu przetargowym, która odpowiada za grabienie, uprzątnięcie liści.

 

Naszą polityka przyjętą ze względów ekologicznych jest pozostawianie liści m.in. jako schronienie dla małych zwierząt - szczególnie w parkach i na dużych skwerach, jednak jeśli liście przeszkadzają mieszkańcom i trafia takie zgłoszenie do Zakładu Zieleni Miejskiej - ich uprzątnięcie zlecone jest podwykonawcy. Tak też było w tym przypadku.

 

 Wykonawca do zadania podszedł dość kontrowersyjnie, w efekcie liście nie zostały usunięte, a tym samym zlecenie nie zostało w należyty sposób wykonane - dlatego wobec wykonawcy zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.

 

 Ewa Lipka, rzecznik prasowy Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Katowice

bas/hlk/ac/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze