Schetyna: PiS dopuszcza się korupcji politycznej, to haniebne

Polska
Schetyna: PiS dopuszcza się korupcji politycznej, to haniebne
PAP/Paweł Supernak
Grzegorz Schetyna - lider PO

Lider PO Grzegorz Schetyna nie ma obaw o lojalność nowo wybranych senatorów opozycji. Zarzuca przy tym PiS, że dopuszcza się - korupcji politycznej - wobec senatorów-elektów. - To haniebna metoda - ocenił. Według niego sytuacja w Senacie ma być jednym z tematów środowych obrad zarządu PO.

W środę wieczorem w Biurze Krajowym PO w Warszawie zbiera się zarząd Platformy Obywatelskiej.

 

Lider PO powiedział dziennikarzom w Sejmie, że jednym z tematów dyskusji ma być sytuacja po niedzielnych wyborach parlamentarnych, m.in. tych do Senatu.

 

- Jesteśmy świadkami korupcji politycznej, tego, co robią dzisiaj politycy PiS, jeśli chodzi np. o senatora, prof. Tomasza Grodzkiego, który dostał ofertę Ministerstwa Zdrowia dla niego - dodał Schetyna.

 

Poinformował, że w środę rozmawiał z innymi senatorami-elektami i - według niego - takich sytuacji jest więcej.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: Senator KO: byłem sondowany, czy nie "wynająłbym się" dla obozu rządzącego

 

- Będziemy twardo ujawniać każdy przypadek korupcji politycznej. I o tym będziemy rozmawiać (podczas obrad zarządu), jak bronić większości w Senacie - powiedział szef Platformy.

 

Według niego nie ma obaw, że któryś z senatorów zdradzi i przejdzie na stronę PiS.

 

- Nie mam obaw, ale to jest metoda, która jest haniebna i będziemy o tym bardzo głośno mówić - zapewnił Schetyna.

 

Kilku senatorów już odmówiło

 

Pytany o kandydata na marszałka Senatu, lider PO, odparł, że w tej sprawie "wszystko będzie ustalone" z PSL i SLD. Według niego do spotkania władz ugrupowań opozycyjnych może dojść pod koniec tego tygodnia.

 

Senator Tomasz Grodzki, ekspert PO ds. zdrowia ("minister zdrowia" w gabinecie cieni PO) sam ujawnił w środę w Radiu Plus, że otrzymał od polityków PiS propozycję pokierowania resortem zdrowia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że politycy PiS kontaktowali się już m.in. z wybranym z rekomendacji PSL senatorem-elektem Ryszardem Boberem. On również, podobnie jak senator Grodzki, miał odmówić współpracy z Prawem i Sprawiedliwością.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: Wybory na szefa PO. Kidawa-Błońska "nie wie", czy zagłosowałaby na Schetynę

 

W Senacie dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycji udało się zdobyć 51 mandatów. "Pakt senacki" to porozumienie, które zawarły latem: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), "Lewica" (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz'15). W ramach "Paktu" w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora.

 

W Senacie będzie kilku senatorów niezależnych

 

PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska – 43 mandaty, PSL – trzy, a SLD – dwa. W Senacie zasiądą także Lidia Staroń (Komitet Wyborczy Wyborców Lidia Staroń – Zawsze po stronie ludzi) oraz Wadim Tyszkiewicz (Komitet Wyborczy Wyborców Wadim Tyszkiewicz), Krzysztof Kwiatkowski (Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Kwiatkowskiego) oraz Stanisław Gawłowski (Komitet Wyborczy Wyborców Demokracja Obywatelska).

 

W kontekście ewentualnej obsady stanowiska marszałka Senatu padają m.in. nazwiska obecnego wicemarszałka Izby Bogdana Borusewicza (KO), Krzysztofa Brejzy (KO), Marka Borowskiego (KO). Zdaniem liderki Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer być może marszałkiem Senatu powinien zostać jeden z samorządowców, którzy dostali się do Senatu, np. prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze