Jan Szyszko nie żyje. Były minister miał 75 lat

Polska

W środę nagle zmarł prof. Jan Szyszko, były minister środowiska. Polityk miał 75 lat. Według nieoficjalnych informacji, przyczyną zgonu mogła być zatorowość płucna. Informację o śmierci b. ministra potwierdził prezydent Andrzej Duda. Pogrzeb ma się odbyć 16 października.

"Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem. Fiat Voluntas Tua... RiP" - napisał prezydent.

 

"Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki wieków. Amen. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen" - taki wpis pojawił się na oficjalnym profilu parti Konfederacja.

 

O śmierci byłego ministra napisała również posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. "Kochany Panie Profesorze Janie Szyszko, dlaczego nas teraz opuściłeś? Polska przyroda, lasy, ptaki i przyjaciele - płaczemy".

 

Pogrzeb w Starej Miłosnej

 

W piątek w siedzibie resortu środowiska w Warszawie zostanie wystawiona księga kondolencyjna, do której mogą się wpisać wszyscy, którzy zechcą uczcić pamięć zmarłego prof. Jana Szyszko - poinformowało w czwartek ministerstwo.

 

Wpisu do księgi będzie można dokonać w piątek w godzinach 12.00-18.00 w Ministerstwie Środowiska przy ulicy Wawelskiej 52/54 (hol na I piętrze) oraz od 14 do 16 października w godzinach 8.00-18.00

 

Ministerstwo poinformowało, że pogrzeb b. ministra środowiska ma się odbyć w środę (16 października) w Starej Miłosnej.

 

Rekordzista w ministerstwie środowiska

 

Jan Szyszko urodził się w 1944 roku w Starej Miłosnej. Był nauczycielem akademickim, profesorem nauk leśnych, autorem ponad stu publikacji naukowych z zakresu użytkowania zasobów przyrodniczych i ekologicznych. Zasiadał w Sejmie od czterech kadencji.

 

Jego kariera polityczna rozpoczęła się pod koniec lat 80-tych, kiedy działał m.in. w samorządzie podwarszawskiej gminy Wesoła. Od początku lat 90-tych był działaczem Porozumienia Centrum. Do PiS wstąpił w 2001 roku.

 

Od końca 1997 r. do połowy października 1999 r. kierował ministerstwem ochrony środowiska w rządzie Jerzego Buzka. Był też pełnomocnikiem rządu ds. Konwencji Klimatycznej i prezydentem Konwencji Klimatycznej ONZ (1999-2000). Od 2001 do 2005 roku zasiadał w Trybunale Stanu z ramienia PiS.

 

Szyszko po raz kolejny został powołany na ministra środowiska za rządów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Sprawował tę funkcję między październikiem 2005 a listopadem 2007. W tamym okresie najwięcej kontrowersji wzbudziła decyzja ministra o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji obwodnicy przecinającej Dolinę Rospudy.

 

W rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego pełnił funkcję szefa resortu środowiska od 16 listopada 2015 roku do 9 stycznia 2018 r. Jest rekordzistą pod względem sprawowania tej samej funkcji ministerialnej (szefa resortu środowiska) w różnych rządach - jako jedyny minister sprawował ją aż trzykrotnie, w sumie w pięciu rządach.

 

Jako minister miał wyraziste poglądy. Krytykował unijną politykę klimatyczną i nawoływał do renegocjacji unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego. Był przeciwnikiem zmiany, jaką w poprzedniej kadencji wprowadziła koalicja rządząca PO-PSL, a która zmusiła Lasy Państwowe do wpłat budżetowych; opowiadał się także za całkowitym zakazem przekształceń własnościowych lasów należących do Skarbu Państwa.

 

Spory o Puszczę Białowieską

 

Okres urzędowania Szyszki w rządzie Beaty Szydło upłynęło pod znakiem sporu z Komisją Europejską i ekologami o Puszczę Białowieską. Ekolodzy krytykowali ministra za wycinkę prowadzoną w Puszczy Białowieskiej, Szyszko odpowiadał, że wycinka to ochrona lasów przed inwazją kornika drukarza. W listopadzie 2017 roku wycinkę Puszczy Białowieskiej zalecił wstrzymać Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

Podczas urzędowania ministra Szyszki kontrowersje wzbudziły też przepisy, które zliberalizowały wycinkę drzew na prywatnych posesjach. Od 1 stycznia 2017 r. właściciele nieruchomości mogli bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie było to związane z działalnością gospodarczą. Ustawa w tej sprawie (nazwana potocznie Lex Szyszko mimo, że nie została przygotowana przez resort) była inicjatywą poselską, ale była popierana przez ministerstwo.

 

Nowe prawo i prowadzona w wielu miejscach wycinka - również nielegalna - wywołały protesty społeczne. Krytycznie o nowych przepisach miał również wypowiadać się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ostatecznie po ponad pół roku, przepisy zostały z powrotem zaostrzone.

 

Prof. Jan Szyszko, choć początkowo znalazł się w rządzie Mateusza Morawieckiego, ostatecznie był jednym z tych ministrów, których Morawiecki wymienił już po miesiącu funkcjonowania gabinetu. Na stanowisku ministra środowiska zastąpił go Henryk Kowalczyk.

prz/luq/bas/pgo/ Polsat News, PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!