Wałęsa nie będzie głosował na KO. Napisał kogo wesprze

Polska
Wałęsa nie będzie głosował na KO. Napisał kogo wesprze
PAP/Radek Pietruszka

"Wobec ostatnich, prezentowanych wyników różnych sondaży; Proszę publicznie PO, o zwolnienie mnie z danego publicznie słowa, że będę głosował na PO. Chcę wesprzeć Kosiniaka–Kamysza!" - napisał na Facebooku były prezydent Lech Wałęsa (pisownia oryginalna - red.). Kilka godzin później usunął swój wpis.

"Nie mogę sobie wyobrazić by tak zdolny polityk jak Kosiniak-Kamysz, jak i ludzie wsi z »Jego zorganizowania« nie mieli miejsca w parlamencie. Do czego doprowadził ten K… manipulacją, kłamstwami, łamaniem prawa. Tematy moralne tu głoszone tylko przysłaniają tą perfidną grę" - stwierdził Wałęsa.


Jak dodał, "moim zdaniem to grupa praktykujących NIEWIERZĄCYCH! Jeszcze raz proszę Was Rodacy posłuchajcie mnie uratujcie rozwój Polski, Odsuńcie tych niebezpiecznych ludzi od możliwości decyzyjnych!".

 

Lech Wałęsa był w niedzielę gościem na konwencji Koalicji Obywatelskiej. Zadeklarował wtedy, że będzie głosował na PO. Zmarłego Kornela Morawieckiego nazwał "zdrajcą". Jego słowa wywołały wiele kontrowersji.


- Lech Wałęsa to Lech Wałęsa. Żałuję, że pan prezydent na konwencji używał takich słów - powiedziała we wtorek rano w programie "Graffiti" kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak dodała, "Lech Wałęsa wielokrotnie był i będzie bywał na naszych konwencjach".

 

Kosiniak-Kamysz: skandaliczne słowa Wałęsy, nie zabiegaliśmy o jego poparcie

 

Kosiniak-Kamysz pytany przez dziennikarzy, czy cieszy go poparcie Wałęsy powiedział, że ludowcy o nie "nie zabiegali". - Każdy głos się liczy 13 października oddany na Polskie Stronnictwo Ludowe, ale chciałbym, żeby padły też ważniejsze moim zdaniem słowa przepraszam za to, co zostało powiedziane przez prezydenta Wałęsę w niedzielę wobec śp. Kornela Morawieckiego - podkreślił lider PSL.

 

  

 

Dopytywany, czy zbulwersowało go wystąpienie Wałęsy podczas niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że były to słowa których on nie akceptuje.

 

- O zmarłych można mówić dobrze albo wcale. I to są skandaliczne słowa - ocenił. Dodał, że "my takiego języka nie używamy".

 

Poseł Piotr Zgorzelski pytany o poparcie Wałęsy odparł, że każde poparcie jest dla ludowców ważne. - Więc jeżeli pan prezydent zdecydował się głosować na PSL, to będziemy mieć o jeden głos więcej, a może jeszcze nawet i więcej - podkreślił poseł PSL.

 

Dopytywany, czy było to dla niego zaskoczeniem Zgorzelski odparł, że Wałęsa przyzwyczaił go do tego, że zaskakuje swoimi wypowiedziami. - Każdy głos dla PSL jest ważny. Jeżeli chce głosować, to nie będziemy go od tego odżegnywali - podkreślił poseł ludowców.

 

Doradca Wałęsy: proszę zwracać uwagę na Twittera, nie na Facebooka

 

Kilka godzin później Mirosław Szczerba, doradca Wałęsy ds. mediów, zwrócił uwagę, że były prezydent usunął swój wpis na Facebooku dotyczący poparcia dla Kosiniaka-Kamysza. Złożył również Koalicji Polskiej (PSL i Kukiz'15) życzenia osiągnięcia dobrego wyniku w wyborach do Sejmu.

 

Na Twitterze doradca Wałęsy napisał: "Taka moja praktyczna uwaga dla wszystkich bez wyjątku mediów i dziennikarzy oraz pseudodziennikarzy. Proszę zwracać uwagę na Twittera, a nie Facebooka. Na TT nie ćwierkał p. Prezydent o poparciu i wycofywaniu poparcia dla jakiejkolwiek koalicji bądź partii. To tyle. Miłego dnia".

 

prz/luq/wka/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze