"Siekierą sterroryzował sekretarki". Mężczyzna wtargnął do Urzędu Miasta w Grudziądzu

Polska
"Siekierą sterroryzował sekretarki". Mężczyzna wtargnął do Urzędu Miasta w Grudziądzu
pixabay

- Mężczyzna z siekierą w ręku wtargnął w czwartek do sekretariatu prezydenta Grudziądza Macieja Glamowskiego - poinformowała rzecznik prasowa włodarza miasta Beata Adwent. 34-latek groził sekretarce, ale sam opuścił urząd. Został już zatrzymany przez policję.

"Około godziny 13.00 do sekretariatu przy gabinecie prezydenta wtargnął mężczyzna, który siekierą sterroryzował sekretarki. Jedna z nich miała ostrze przystawione do twarzy. Tylko bardzo odpowiedzialna reakcja obu urzędniczek i zachowana przez nie zimna krew sprawiły, że napastnik nie zdołał zrealizować swojego planu i nie dostał się do gabinetu Macieja Glamowskiego" - napisała w oświadczeniu wydanym przed godziną 17.00 rzecznik prezydenta Grudziądza.

 

Pracowniczki biura zaalarmowały policję i straż miejską.

 

"Dzięki współpracy Urzędu Miejskiego z funkcjonariuszami napastnik został niebawem przy ulicy Długiej zatrzymany przez policję" - dodała rzeczniczka.

 

Miał w organizmie 2,5 promila alkoholu

 

Rzecznik prasowy grudziądzkiej policji sierż. sztab. Maciej Szarzyński powiedział, że na szczęście nic się nie stało, a mężczyzna po uzyskaniu od jednej z sekretarek informacji, że prezydenta nie ma w gabinecie, opuścił budynek. Policjant dodał, że wcześniej mężczyzna groził sekretarce i o to jest teraz podejrzany.

 

Napastnik został zatrzymany i trzeźwieje, gdyż w organizmie miał 2,5 promila alkoholu.

 

- Na tę chwilę mężczyzna jest podejrzany o stosowanie gróźb karalnych. Grozi za ten czyn do 2 lat pozbawienia wolności. Jest za wcześnie, żeby mówić o możliwym wniosku aresztowym czy zmianie kwalifikacji czynu. Mężczyzna musi wytrzeźwieć i złożyć wyjaśnienia - powiedział sierż. sztab. Szarzyński.

 

Siostra żony zmarłego prezydenta Adamowicza

 

Żona prezydenta Grudziądza jest siostrą żony zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Rzeczniczka ratusza powiązała w oświadczeniu czwartkowe wydarzenie w jej mieście z tragedią w Gdańsku.

 

"Krótko po rozpoczęciu swojej prezydenckiej kadencji Maciej Glamowski poruszony śmiercią Pawła Adamowicza zorganizował w Grudziądzu spotkanie z młodzieżą na temat hejtu w przestrzeni publicznej i w mediach społecznościowych. Niestety, wydaje się, że ta spirala nienawiści nie ma końca. Nieustannie znajdują się ludzie, którzy regularnie sączą swoją nienawiść i swoją agresję. Prędzej, czy później ten przekaz trafia na podatny grunt szaleństwa albo zwyczajnego zła" - napisała w oświadczeniu Adwent.

 

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze