Nawet 5 tys. zł za spacer z dzieckiem po chodniku. Sąd wypunktował nieścisły przepis

Polska
Nawet 5 tys. zł za spacer z dzieckiem po chodniku. Sąd wypunktował nieścisły przepis
Pixabay/ukrtor

5 tys. złotych grzywny dla rodzica za to, że prowadzi za rękę swoje kilkuletnie dziecko podczas spaceru wzdłuż ulicy lub jedzie z nim tramwajem. Na kuriozalny zapis funkcjonujący w polskim prawie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy w Sokółce, podczas rozpatrywania jednej ze spraw. Uznał też, że ten przepis może być niezgodny z konstytucją.

Nieprecyzyjny art. 89 Kodeksu wykroczeń zakłada, że "kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego" może otrzymać nawet 5 tys. zł grzywny.

 

Na jego brzmienie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy w Sokółce. Trafił do niego wniosek o ukaranie dwóch kobiet, które miały pozwolić dzieciom poniżej siódmego roku życia samodzielnie poruszać się wiejską drogą. Skierował w tej sprawie zapytanie do Trybunału Konstytucyjnego, gdyż uznał, że art. 89 może naruszać ustawę zasadniczą - podał "Dziennik Gazeta Prawna".

 

Sąd podkreślił we wniosku do TK, że w przypadku torowiska "wyraźnie ograniczono miejsce przebywania do torów", lecz drogi publicznej nie zawężono do samej jezdni. W jej skład wchodzą również m.in. pobocze, chodnik i droga dla rowerów.

 

"Zakaz przebywania dziecka w samochodzie i tramwaju"

 

"Brak zawężenia miejsca wykroczenia do któregoś z ww. elementów oznacza wprost, że dziecko do lat 7 nie może przebywać na żadnej części drogi (...). Stąd wynika wprost również zakaz przebywania dziecka do lat 7 w samochodzie, tramwaju, pociągu, autobusie, wózku dla dzieci, furmance, rowerze i jakimkolwiek innym pojeździe" – zauważył sokólski sąd. 

 

Dodał, że według brzmienia tego przepisu "każdorazowy pobyt małoletniego do lat 7 (nawet pod nadzorem lub opieką jego rodziców czy opiekunów) na drodze publicznej lub torach pojazdu szynowego powoduje konieczność pociągnięcia do odpowiedzialności osób, na których spoczywał w danym momencie obowiązek opieki".

 

Jak zaznaczył "DGP", nieścisły przepis pojawił się w polskim prawie w 1972 r. Zastąpił wcześniejsze rozwiązanie, które precyzyjnie określało, kiedy opiekun dziecka podlega karze za to, że go nie pilnuje.

wka/msl/ polsatnews.pl, "Dziennik Gazeta Prawna", PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze