Rower, recykling, nasiona. Eko-kandydaci do Sejmu

Polska
Rower, recykling, nasiona. Eko-kandydaci do Sejmu
Twitter/Agnieszka Pomaska

- Staram się, żeby moja kampania była jak najmniej uciążliwa dla środowiska - mówi polsatnews.pl Agnieszka Pomaska. Posłanka PO-KO prowadzi swoją kampanię na rowerze, a jej banery wyborcze pochodzą z poprzedniej kampanii, sprzed czterech lat. Pomaska to niejedyna eko-kandydatka, ubiegająca się o mandat posła kolejnej kadencji Sejmu.

Pomaska podkreśla, że rower na co dzień jest jej głównym środkiem transportu. - Ja w Gdańsku praktycznie nie korzystam z samochodu. Jeżdżę rowerem i komunikacją miejską - dodaje.

 

Banery wyborcze posłanki PO-KO pochodzą z kampanii do Sejmu w 2015 roku. - Wszystkie materiały wyborcze, z których korzystam, pochodzą z recyklingu - podkreśla.

 

- Staram się, żeby moja kampania była jak najmniej uciążliwa dla środowiska. Myślę, że kampania wyborcza może wnieść coś więcej niż hasła wyborcze. Może zawierać także elementy edukacyjne - twierdzi Pomaska, która jest przewodniczącą zespołu parlamentarnego "Zerwij z plastikiem".

 

Ulotki i plakaty posłanki PO-KO można znaleźć m.in. na lokalnych bazarach. - Zachęcam do kupowania na nich - dodaje. Pomaska rozdaje także ekologiczne torby ze swoim wizerunkiem.

 

 

#codziennie5 

 

Podobny pomysł na kampanię ma inny z posłów PO-KO, Piotr Cieśliński. - Zacząłem promować akcję sprzątania w ramach #codziennie5 - mówi polsatnews.pl.

 

Akcja polega na tym, że codziennie każdy biorący w niej udział podejmuje wyzwanie, by pozbierać co najmniej 5 śmieci w swoim najbliższym otoczeniu. - Chcę skierować akcję zwłaszcza w kierunku osób młodych. Jeżeli nic nie zrobimy z ochroną środowiska, grozi nam katastrofa ekologiczna - twierdzi Cieśliński.

 

Elbląski poseł podkreśla, że jego ulotki wyborcze zostaną stworzone z ekologicznego papieru. Parlamentarzysta zamierza także promować rozwiązania elektromobilności. 

 

"Trzeba uprawiać nasz ogródek - Polskę" - deklaruje na swoich materiałach wyborczych poseł Nowoczesnej Adam Szłapka (nr 3 na poznańskiej liście Koalicji Obywatelskiej) i rozdaje nasiona rzodkiewki.

 

 

"Ekonomia, ekologia i energetyka"

 

- Z ekologią jestem na co dzień - zapewnia posłanka PiS Barbara Dziuk.

 

Kandydatka do Sejmu z okręgu gliwickiego mówi polsatnews.pl, że jej program to "trzy razy E". - Ekonomia, ekologia i energetyka - tłumaczy.

 

- Rozdaję sadzonki drzew, sama nasadzam drzewa. Robię akcje z młodzieżą, np. sprzątanie świata. Łączę ekologię ze zdrowiem - mówi.

 

Jak przypomina, przed rokiem zasadzała las dębów "w hołdzie tym, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej". - W środę było tam odsłonięcie tablicy upamiętniające to wydarzenie - dodaje.

 

Kandydat PiS nie drukuje plakatów

 

Ekologia ważna jest także dla innego z kandydatów PiS, radnego sejmiku woj. mazowieckiego Wojciecha Zabłockiego. - Jako samorządowiec, gdy byłem burmistrzem Pragi-Północ, bardzo mocno postawiłem na odnawialne źródła energii, fotowoltaikę na budynkach, postawiłem przy urzędzie pierwszą stację stacjonowania aut elektrycznych, robiłem dużo nasadzeń drzew, zieleni. Te tematy odnawialnych źródeł energii i walki ze smogiem były dla mnie bardzo istotne - podkreśla.

 

Zabłocki mówi także, że interesuje się zdrową żywnością i propaguje tę tematykę wśród wyborców. - Najważniejszy dla mnie projekt to budowa powołanego sto lat temu Muzeum Przyrodniczego w Warszawie - dodaje.

 

Jak podkreśla, na spotkaniach z wyborcami korzysta z ekologicznych kubków i nie częstuje ich przetworzoną żywnością. Nie drukuje też plakatów. - Uważam, że one pochłaniają za dużo papieru - wyjaśnia.

 

"Robię tyle ulotek, ile zdołam sama rozdać"

 

Ekologiczną kampanię wyborczą prowadzą także kandydaci Zielonych. Urszula Zielińska mówi polsatnews.pl, że jej ulotki są wykonane z papieru z recyklingu i ekologicznych farb.

 

- Staram się, żeby było ich jak najmniej. Nie wynajmuję firmy, która będzie je rozrzucać po skrzynkach, czy wkładać za wycieraczki samochodów. Robię tyle, ile sama z moim zespołem zdołam rozdać w Warszawie - dodaje.

 

Także i jej głównym środkiem transportu ma być rower. - Rower z proporcem. To nim będę dojeżdżać do wszystkich punktów ulotkowania i spotkań - mówi Zielińska.

 

"Ekopatriotka"

 

Kandydatka Zielonych informuje, że jej hasłem wyborczym będzie "Ekopatriotka". - Będę tłumaczyć i tworzyć nowoczesny patriotyzm. Nie nacjonalizm, tylko dbanie o środowisko, sąsiadów, o wrażliwość społeczną - mówi Zielińska.

 

Jej gadżetem dla wyborców mają być bomby nasienne. - To nasiona kwiatów łąkowych. Jak się taką bombkę zasadzi i się ją podlewa, wyrasta z niej kępka kwiatów łąkowych - dodaje.

 

Kandydatka Zielonych z Konina, Miłosława Stępień, zamierza natomiast rozdawać "kwiatki miłki od Miłki". - To opakowanie z kwiatami, które można sobie posadzić. Dobrze się nadają na nasz, niestety, zmieniający się klimat - dodaje.

 

Jak podkreśla, kwiaty miłki były kiedyś dosyć powszechne w Polsce południowej i zachodniej, ale działalność człowieka spowodowała, że są coraz rzadsze i obecnie w przestrzeni naturalnej są gatunkiem zagrożonym. - Lubią podłoże wapienne i gipsowe czy wrzosowiska, czyli mało przyjazne roślinności i dlatego dla mnie są symbolem stworzenia czegoś pięknego i dobrego nawet w najmniej sprzyjających warunkach. Tak samo jak w polskiej polityce - dodaje.

 

 

Zapytaliśmy o proekologiczne działania w ramach kampanii wyborczej kandydatów Lewicy, PSL-KP i Konfederacji. Czekamy na odpowiedź.

zdr/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze