Tatry: dwóch grotołazów utknęło w jaskini, którą zalała woda. Trwa akcja ratunkowa

Polska

W Tatrach trwa wyprawa ratunkowa w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, gdzie utknęło dwóch grotołazów. Wąski korytarz jaskini zalała woda. - Wody jest na tyle dużo, że grotołazi nie mają szansy wyjścia. Znajdują się oni w dość odległej partii tej jaskini w okolicy tak zwanej Studni Wiatru - poinformował Roman Kubin, ratownik TOPR kierujący akcją.

Jak wyjaśnił ratownik koordynujący akcję Roman Kubin, takie akcje są z reguły bardzo trudne i długotrwałe. Grotołazi wyruszyli na wyprawę w sobotę o poranku. Utknęli w tak zwanych Przemkowych Partiach około 500 metrów poniżej wejścia do jaskini.

 

- Dwóch grotołazów utknęło w korytarzu, który wypełniła woda. Nawiązali kontakt głosowy ze swoimi towarzyszami, którzy powiadomili ratowników. Wody jest na tyle dużo, że grotołazi nie mają szansy wyjścia. Znajdują się oni w dość odległej od otworu partii tej jaskini w okolicy tak zwanej Studni Wiatru – powiedział Kubin.

 

Zdaniem ratownika, zalanie jaskini mogły spowodować ostatnie nawalne deszcze. W takich sytuacjach zebrana w gruncie woda może bardzo szybko i niespodziewanie wypełnić korytarze jaskini.

 

Jaskinia Wielka Śnieżna to najdłuższa i najgłębsza jaskinia w Tatrach. Długość jej korytarzy wynosi niemal 24 km, choć nie wszystkie z nich zostały dokładnie zbadane. Jest to jaskinia o skomplikowanych, wąskich korytarzach i przesmykach, która posiada kilka otworów wejściowych.

 

Centrala TOPR spodziewa się, że pierwsze informacje o poszkodowanych dotrą dopiero w niedzielę rano.

dc/ml/bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze