Gwałty w gdańskim szpitalu psychiatrycznym. Polsat News dotarł do trzech nowych spraw

Polska

Znane były trzy sprawy, ale okazuje się, że w szpitalu psychiatrycznym w Gdańsku zgwałcono jeszcze co najmniej trzy inne niepełnoletnie pacjentki. Po informacjach o gwałtach wstrzymano przyjęcia nieletnich na oddziały dla dorosłych. Fatalna sytuacja w polskiej psychiatrii sprawiła, że do dymisji podał się wiceminister zdrowia.

Przed gdańskim sądem kończy się proces przeciwko 18-letniemu Robertowi Z. To jedna z nieznanych wcześniej spraw, o których dowiedziała się reporterka Polsat News Anna Gonia-Kuc. Do napaści seksualnej, o którą 18-latek jest oskarżony, miało dojść w ubiegłym roku.


- Oskarżonemu zarzucono doprowadzenie przemocą małoletniej do obcowania płciowego - poinformował Łukasz Zioła z Sądu Okręgowego w Gdańsku.


Wyrok w tej sprawie ma zapaść w poniedziałek 4 sierpnia.


14-latka czeka na przesłuchanie


W czerwcu 2019 r. w gdańskim szpitalu psychiatrycznym miała miejsce kolejna napaść seksualna. Ofiarą była 14-letnia pacjentka. Prokuratura czeka na wyniki badań DNA.


- Osobą, która miała się dopuścić czynu o charakterze seksualnym, jest pacjent pełnoletni, który miał przebywać na oddziale dziecięco-młodzieżowym - powiedziała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

 

Nastolatka czeka na przesłuchanie przez sąd, a podejrzany odbywa areszt w warunkach szpitalnych. Został przebadany przez biegłych psychiatrów.


"Wspólne obcowanie płciowe"


Kolejnym, nieznanym dotąd przypadkiem, jest sprawa trojga nastolatków. - Na terenie szpitala ujawniono przypadek, w którym troje małoletnich dopuściło się wspólnego obcowania płciowego - powiedział Zioła. W tej sprawie postępowanie wszczął sąd rodzinny, który ustali, czy doszło do demoralizacji małoletnich.


To trzy nowe sprawy, nieznane dotąd dramaty nastoletnich chorych dzieci.


Napaści na oddziale dla dorosłych


Wcześniej media informowały o trzech innych napaściach seksualnych, do których doszło w maju i czerwcu.


Ich ofiarami padły dwie 13-latki i 15-latka, które z powodu braku miejsc na oddziałach dziecięcych zostały umieszczone na oddziałach przeznaczonych dla dorosłych. Zdaniem prokuratury, napaści dopuścili się dwaj inni pacjenci - 26-latek i 37-latek. Dwa śledztwa w tych sprawach prowadzi Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz.


Jeden lekarz na stu pacjentów


Problemem w szpitalach psychiatrycznych jest m.in. brak personelu. Jak dowiedział się Polsat News, zdarza się, że w nocy na oddziale na ponad stu pacjentów jest tylko jeden lekarz i dwie pielęgniarki.

 

Dyrektor szpitala w Gdańsku nie znalazł czasu na rozmowę. Kontrolę prowadzi NFZ i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego. W marcu Centrala NFZ ogłosiła komunikat, z którego wynikało, że w przypadku pełnego obłożenia oddziałów młodzieżowych personel szpitalny może umieścić osobę niepełnoletnią na oddziale dla dorosłych.


"Dyrekcja szpitala i lekarze działali w stanie wyższej konieczności, przyjmując nadprogramowych pacjentów mimo braku miejsc" - oświadczył Urząd Marszałkowski.


W Gdańsku jednak ta praktyka została przerwana. Szpital nie kieruje już chorych dzieci na oddział dla dorosłych.


Zapowiedź reformy


Według ministerstwa zdrowia, zapaść w dziecięcej psychiatrii ma się skończyć dzięki reformie tej dziedziny i większym pieniądzom. Od lipca NFZ płaci więcej za leczenie psychiatryczne dzieci. Resort przygotowuje reformę psychiatrii, ale Krzysztof Król, wiceminister odpowiedzialny za tę dziedzinę, właśnie podał się do dymisji. Ministerstwo powołało nowego pełnomocnika do spraw reformy - Marka Balickiego.


Dzięki reformie mają powstać nowe placówki i centra opieki środowiskowej. Dyrektorzy szpitali psychiatrycznych wskazują na stały problem – braku lekarzy i tłoku na oddziałach. W całym kraju jest ok. 400 psychiatrów dziecięcych.

prz/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze