Miasta nielegalnie pobierały opłaty za parkowanie

Moto
Miasta nielegalnie pobierały opłaty za parkowanie
flickr.com/novocień

NIK zaalarmowała, że część wpływów, jakie pobrano od kierowców korzystających z miejsc w obszarach płatnego parkowania, mogła być pozyskana nielegalnie - poinformował we wtorkowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna". Prawnicy wiedzą o problemie, lecz nie dają nadziei na zbiorowe odzyskiwanie należności.

 

Gazeta dotarła do najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli, w którym "pod lupę wzięto funkcjonowanie stref płatnego parkowania (SPP) w 17 miastach - zarówno w dużych jak: Wrocław, Gdynia, Łódź czy Gdańsk, jak i mniejszych, typu Krosno, Kutno, Miastko czy Jasło".

 

"Kontrola objęła okres od 1 stycznia 2014 r. do 30 czerwca 2018 r. Efekt? W 16 z 17 skontrolowanych miast działania związane z organizacją odpłatnych miejsc podejmowane były »z naruszeniem obowiązujących przepisów«. W 13 z nich oznakowanie obszaru SPP było niezgodne z przepisami ustawy - Prawo o ruchu drogowym, zatwierdzonymi projektami organizacji ruchu i zasadami określonymi w ministerialnym rozporządzeniu w sprawie znaków" - podała gazeta.

 

Nie powieszono znaków, nie wymalowano linii

 

Według NIK "w skrajnych przypadkach nieprawidłowości podważały legalność pobieranych przez miasta opłat za postój pojazdów w strefie".

 

W Głogówku na żadnej ulicy dojazdowej nie umieszczono znaków informujących o początku i końcu strefy płatnej, a miejsca nie były oznaczone białą linią. W Opolu m.in. trzy pasy postojowe i kilkadziesiąt stanowisk wyznaczonych było jedynie kostką brukową o odmiennym kształcie i kolorze, a nie odpowiednim znakiem poziomym - ustaliła Izba.

 

"W Łodzi i Gdańsku brakowało wymaganych oznaczeń poziomych i pionowych (lub obu naraz). W tych czterech miastach wpływy w ciągu kilku lat (zazwyczaj okres 2014-2017) wyniosły niespełna 20 mln zł. Dziś są wątpliwości, czy pieniądze zostały pobrane zgodnie z prawem" - napisano.

 

"Prawnicy problem dostrzegają, ale na zbiorowe odzyskiwanie należności nie dają nadziei. Spodziewają się raczej, że ustalenia NIK będą ważne w indywidualnych sporach" - poinformował "DGP".

wka/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze