Marek Falenta zatrzymany w Hiszpanii. Groził, że wyskoczy przez balkon

Polska

Marek Falenta został zatrzymany - poinformował w piątek wieczorem szef MSWiA Joachim Brudziński. Skierował także słowa uznania dla funkcjonariuszy zaangażowanych w akcję. - Sprowadzenie zatrzymanego do Polski to kwestia nawet kilkunastu dni - poinformował w sobotę rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji kom. Sylwester Marczak.

"Tak jak mówiłem, @PolskaPolicja jak zawsze dała radę. Marek Falenta zatrzymany. Słowa uznania kieruję do funkcjonariuszy zaangażowanych w tę akcję" - napisał w piątek wieczorem na Twitterze Brudziński.

Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek policji wydał za Falentą Europejski Nakaz Aresztowania.

 

Z informacji, jakie przekazała Komenda Główna Policji, wynika, że Falenta został zatrzymany w Hiszpanii, Dodano, że są tam obecnie polscy policjanci, którzy go zatrzymali wspólnie z policjantami hiszpańskimi. - To my ustaliliśmy jego miejsce pobytu. Teraz będzie się odbywała procedura, mająca na celu wydanie go polskiemu wymiarowi sprawiedliwości - powiedział rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

 

Ciarka poinformował w rozmowie z Polsat News, że zlokalizowanie Falenty utrudniał fakt, że nie miał on przy sobie żadnych nośników elektronicznych. Biznesmen miał przebywać w Hiszpanii "w towarzystwie polskiej obywatelki". Według Ciarki, Falenta był zaskoczony zatrzymaniem.

 

- Wyszedł na balkon, balustradę, była sugestia, że może z niej skoczyć - powiedział rzecznik KGP. Falenta oddał się jednak w ręce policjantów. Przebywa obecnie w hiszpańskim areszcie.

 

Zatrzymanie Marka Falenty komentowali politycy w programie "Polityka na Ostro": 

 

 

O tym, że Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia, zdecydował 31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego. W marcu Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie o wydaniu za biznesmenem listu gończego.

 

"Sukces polskiej policji"

 

Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński powiedział w rozmowie z Polsat News, że zatrzymanie biznesmena to "sukces polskiej policji", a także efekt "bardzo dobrego wymiaru współpracy międzynarodowej polskiej policji, zwłaszcza z policją hiszpańską".

 

- Cieszy i buduje ten fakt, że ma polska policja kolejny duży sukces - powiedział Zielińska.

 

Wiceminister zwrócił uwagę także na pojawiające się w przestrzeni publicznej sugestie, "że polska policja nie chce zatrzymać Falenty". - To oczywiście było nieprawdą, to było wierutną bzdurą - podkreślił Zieliński.

 

 

Afera podsłuchowa

 

Marek Falenta został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia, w związku z tzw. aferą podsłuchową. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku. Obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego, czekają także na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, do którego w styczniu ubiegłego roku trafił wniosek o ułaskawienie Falenty.

 

Ujawnione w tygodniku "Wprost" nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. Chodziło o nagrywane od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osoby z kręgów polityki, biznesu i funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.

zdr/grz/ PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze