Morze wyrzuciło na plażę trzy urny z prochami. "Wyślizgnęły się i wypadły za burtę"

Świat
Morze wyrzuciło na plażę trzy urny z prochami. "Wyślizgnęły się i wypadły za burtę"
Pixabay/webandi

Prochy trzech zmarłych osób miały zostać rozsypane na Morzu Północnym. Jednak pudło z zamkniętymi urnami wyślizgnęło się jednemu z pracowników armatora z rąk i wypadło za burtę. Urny dopłynęły do holenderskiego wybrzeża. Pierwszą z nich znalazł na plaży 14-letni chłopiec.

Urna została odnaleziona na plaży w holenderskim Noordwijk w sobotę. Niedaleko tego miejsca znaleziono dwie następne, a ponieważ widniały na nich nazwiska i daty zgonu, można było zidentyfikować, czyje zawierają prochy.

 

Jak ustalono, pochodziły z krematorium w Meklemburgii-Pomorzu Przednim w północno-wschodniej części Niemiec. 

 

Urny były transportowane armatorem firmy Trip Scheepvaart i znajdowały się w pudle. Miały zostać z niego wyjęte, otwarte, a prochy rozsypane na morzu.

 

Dwa pochówki już się odbyły

 

- Mokre pudło z urnami wyślizgnęło się jednemu z pracowników z rąk i wypadło za burtę - wyjaśniła Silvia Roos z Trip Scheepvaart w rozmowie z niemiecką agencją prasową dpa.

 

Prochy dwóch zmarłych zostały już rozsypane. Trzeci pochówek jest planowany. Firma myśli też o tym, w jaki sposób może przeprosić rodziny zmarłych - informuje dpa. 

 

Agencja podkreśla, że w Holandii dozwolone jest wsypywanie skremowanych zwłok do morza. Z kolei w Niemczech jest to dopuszczalne tylko w przypadku, gdy prochy znajdują się w pojemnikach z rozkładalnych materiałów.

zdr/ Deutsche Welle

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze