Lew uciekł z klatki i zabił 22-latkę. Tragiczny wypadek w USA

Świat
Lew uciekł z klatki i zabił 22-latkę. Tragiczny wypadek w USA
pixabay

Do wypadku doszło w niedzielę w parku dzikich zwierząt w Burlington w Karolinie Północnej. Lew wydostał się z klatki i rzucił na stażystkę, która czyściła jego wybieg.

Dyrekcja placówki zapewnia, że 22-latka, która pracowała w parku od 10 dni, wykonywała swoja pracę pod okiem wyszkolonego pracownika.

 

We wpisie na Facebooku dyrekcja parku wyjaśniła, że "podczas czyszczenia wybiegów wszystkie zwierzęta przebywają w oddzielnym, zamkniętym pomieszczeniu". "Szczegóły tego, co się wydarzyło, są nadal badane" - dodano.

 

 

Do tej pory nie udało się ustalić jak zwierzę zdołało się wydostać z zamkniętego kojca. Po zdarzeniu lwa nie udało się uspokoić, wiec został zastrzelony. Park został zamknięty do odwołania.

 

 

Szefowa parku Mindy Stinner powiedziała dziennikarzom, że "to najgorszy dzień w jej życiu".  - Straciliśmy człowieka i zwierzę - dodała.   - Zoologia była jej pasją. Chciała spędzić całe życie pracując z tymi zwierzętami - podkreśliła.

 

Rodzina tragicznie zmarłej kobiety napisał w oświadczeniu, że nie był to pierwszy staż 22-latki w tego typu parku. "Była piękną, młodą kobietą, która właśnie rozpoczęła karierę. (…) Naprawdę chciała zrobić karierę w pracy ze zwierzętami".

 

W Parku w Burlington żyje 80 zwierząt z 21 różnych gatunków, miedzy innymi lwy i tygrysy. Większość z nich została uratowana ze złych warunków.

dk/ BBC

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze