Wójcik: pracownicy sądowi otrzymają podwyżkę ok. 200 złotych; Związkowcy: takie propozycje denerwują

Polska
Wójcik: pracownicy sądowi otrzymają podwyżkę ok. 200 złotych; Związkowcy: takie propozycje denerwują
Polsat News

- Pracownicy sądowi otrzymają od 2019 r. po ok. 200 zł podwyżki miesięcznego wynagrodzenia niezależnie od stanowiska - poinformował w piątek wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. - Ta propozycja to to samo, co minister Zbigniew Ziobro ogłosił w listopadzie - mówi polsatnews.pl Iwona Nałęcz-Idzikowska, przewodnicząca Krajowej Rady Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP.

Od poniedziałku trwa protest pracowników sądów polegający m.in. na korzystaniu przez nich ze zwolnień lekarskich. Domagają się oni podwyżki wynagrodzeń.

 

Przewodnicząca Iwona Nałęcz-Idzikowska poinformowała we wtorek, że w ubiegłym tygodniu do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry zostało wysłane pismo z prośbą o ustalenie terminu spotkania i rozmów z przedstawicielami pracowników sądów. Jak dodała, pismo to pozostało bez odpowiedzi, dlatego we wtorek w kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego i w sekretariacie ministra Ziobry złożone zostały kolejne pisma w tej sprawie. Pracownicy sądów domagali się w nich wyznaczenia do 15 grudnia terminu rozmów ze związkami, a w razie braku reakcji ze strony resortu, zapowiadali akcję protestacyjną.

 

Podwyżka, nagroda, dodatkowe środki

 

W piątek wiceminister Wójcik poinformował, że w resorcie sprawiedliwości zapadły decyzje o przyznaniu pracownikom sądowym podwyżek wynagrodzeń. - Jeśli chodzi o kwestię wynagrodzeń pracowników sądowych, to podjąłem decyzję, co będzie uchwalone w ustawie budżetowej, że będzie wypłacona podwyżka kwotowa wynosząca ok 200 zł na jedną osobę miesięcznie, bez względu na to jakie zajmuje stanowisko. Czyli rocznie jest to ok. 2,5 tys. zł dodatkowych środków na każdy etat - zapowiedział Wójcik.

 

Jak dodał, "każdy pracownik do świąt otrzyma także kwotę ok. 800 zł za ostatni kwartał, bez względu na to jakie stanowisko zajmuje". - Na to wydzieliliśmy kwotę ok 30 mln zł - podkreślił.

 

Wójcik poinformował też, że MS udało się pozyskać dodatkowo 30 mln zł na kolejną nagrodę dla pracowników sądów, która zostanie wypłacona jeszcze przed świętami. - To już będzie nagroda o charakterze czysto uznaniowym, biorąca pod uwagę przede wszystkim frekwencję. Decydować o niej będą poszczególni dyrektorzy. Sumiennie i rzetelnie pracujący pracownik sądu może uzyskać w ramach tej nagrody dostać nawet dodatkowe 1,5 tys. zł - powiedział wiceszef MS.

 

Wiceszef resortu zapowiedział też, że zamierza we wtorek spotkać się z organizacjami związkowymi i przedstawić im propozycje dotyczące nowego sposobu wynagradzania pracowników wymiary sprawiedliwości i zaproponuje nowe bardzo ciekawe rozwiązania.

 

Nałęcz-Idzikowska: nic nie wiemy o nowej propozycji

 

- Propozycja, którą minister (Wójcik - red.) czyta teraz drukowanymi literami to to samo, co minister Ziobro napisał w swoim piśmie z 28 listopada - powiedziała polsatnews.pl przewodnicząca KRZZPWS RP. Zaznaczyła, że nic jej nie wiadomo nt. nowych propozycji wiceministra.

 

W piśmie Zbigniewa Ziobry z 28 listopada, możemy przeczytać, że w projekcie budżetu na 2019 r. zaplanowany został wzrost wynagrodzeń kuratorów, asystentów sędziów, urzędników, pozostałych pracowników sądów powszechnych oraz specjalistów opiniodawczych zespołów specjalistów na poziomie 5 proc.

 

- 5 proc. to jest właśnie prawie te 200 złotych. Jeżeli pracownik zarabia 3 tys. złotych brutto i dodatkowo otrzymuje dodatkowe środki za wysługę lat, czyli w sumie ok. 3,5 tys. złotych brutto, to te pięć procent wynosi ok. 160-170 zł brutto. Pan minister Wójcik łaskawie dorzucił nam te 20 złotych na rękę? - komentuje Nałęcz-Idzikowska. Przewodnicząca dodała, że propozycje takie jak wiceministra Wójcika "denerwują pracowników".

 

Odnosząc się do kwoty 800 złotych, którą każdy pracownik otrzyma do świąt Bożego Narodzenia, przewodnicząca wskazała, że o tym także pisał w swoim liście minister Zbigniew Ziobro. Kwota ma być wypłacana z jednej z transz, które ministerstwo przeznaczyło na nagrody w 2018 r. (w sumie ok. 100 mln złotych). - Te ok. 30 mln złotych dzieląc na 40 tys. pracowników sądów daje ok. 750 złotych - wylicza przewodnicząca Krajowej Rady Związku.

 

"Sąd to nie tylko sala rozpraw"

 

- Minister Wójcik przekonuje, że nie ma paraliżu w sądach a wokandy są zabezpieczone. Główny problem nie jest z wokandami, bo do protokołowania na rozprawie może usiąść każdy - zapewnia Nałęcz-Idzikowska.

 

- Co z tego, że sąd wyda wyrok na sali, co z tego, że on zostanie zaprotokołowany? Ten wyrok trafia do szafy i czeka, aż pracownicy wrócą. Sąd to nie tylko sala rozpraw, to setki dokumentów w tym dokumentacje do zakładów karnych, europejskie nakazy aresztowania, listy gończe, zakazy opuszczania krajów, zatrzymane paszporty i prawa jazdy - dodaje przewodnicząca.

 

Nałęcz-Idzikowska zaznaczyła, że w życiu nie widziała "oddolnego zrywu pracowników sądów na taką skalę". Odnosząc się do planowanego spotkania ministra Wójcika ze związkami we wtorek poinformowała, że "nic jej jeszcze o takim spotkaniu nie wiadomo". - Nie dostałam zaproszenia, nikt mnie na ten temat informował - dodała.

dk/bas/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze