Procesja powitalna nowego proboszcza. Wiernych witał z porsche ciągniętego przez dzieci

Świat
Procesja powitalna nowego proboszcza. Wiernych witał z porsche ciągniętego przez dzieci
Twitter/Matthew Caruana Galizia

Ksiądz Ġwann Sultana objął nową parafię w miejscowości Żebbug na wyspie Gozo na Malcie. Wierni powitali go procesją Nowy proboszcz stał w sportowym Porsche Boxster S, które za liny ciągnęła grupa kilkudziesięciorga dzieci.

Objęcie przez 47-letniego księdza Ġwann Sultana nowej parafii rozpoczęła w niedzielę kontrowersyjna procesja. Kiedy media obiegły zdjęcia księdza pozdrawiającego wiernych z wnętrza sportowego kabrioletu ciągniętego na linach przez dzieci, a sieć zahuczała od ostrych i negatywnych komentarzy duchowny przeprosił, choć jednocześnie stwierdził, że nie rozumie problemu.

 

Jego zdaniem w tym, że z luksusowego auta zrobił powóz nie ma niczego niestosownego.


Ksiądz uznał, że komentarze o wydarzeniu są przesadzone i niesprawiedliwe. Dziennikarzom telewizji "Times Malta" powiedział, że jest mu przykro i nie będzie dłużej rozmawiał, gdyż dziennikarze i tak wyjmą jego słowa z kontekstu i zmanipulują.

 

 

Ks. Sultana otrzymał święcenia kapłańskie w 1996 r. i rozpoczął posługę kapłańską w Rzymie w parafii Santa Lucia. Obecnie, poza objęciem parafii w Żebbug, jest również wykładowcą w Niższym Seminarium Duchownym na Gozo.

 

 

W Polsce również jeden z księży uczestniczył w procesji w sportowym kabriolecie. Uczestnicy tegorocznej procesji Bożego Ciała w Pszczynie masowo odpowiedzieli na apel Episkopatu, by dzielić się zdjęciami i filmami z procesji. Jedno z nagrań biło rekordy popularności na YouTubie i wywołało sporo kontrowersji. Widać na nim, jak ksiądz poprowadził wiernych do ołtarzy, wioząc monstrancję błyszczącą, bordową Mazdą MX5.

 

Parafianie z Pszczyny konieczność korzystania na procesji z samochodu tłumaczyli troską o zdrowie księdza, który miał mieć problemy z kolanem. 

 

 

 

grz/dro/ tvm.com.mt

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze