Teolog i antropolog uspokajają: Halloween nie zagraża polskiej tradycji. To zabawa

Polska

- Halloween nie należy się bać. To nie jest otwarcie przed szatanem i złem. To zabawa, która przyszła z Zachodu - mówił w Polsat News Michał Lewandowski, teolog z portalu Deon.pl. Komentuje w ten sposób ostrzeżenia niektórych księży, że przebieranie się za upiorne postaci "otwiera drzwi szatanowi" i może prowadzić do opętań.

31 października w krajach anglosaskich hucznie obchodzi się Halloween. Zwyczaje związane z tym dniem, m.in. przebieranie się za upiory i zabawa "cukierek albo psikus" zadomowiły się też w Polsce. W przeddzień obchodzonego przez Kościół katolicki święta Wszystkich Świętych wiele dzieci i dorosłych wybiera się na imprezy halloweenowe. W ubiegłym roku księża z Diecezji Płockiej apelowali do rodziców, żeby nie wysyłać dzieci na takie zabawy, ponieważ udział w nich grozi opętaniem.

 

Goście Joanny Racewicz mówili o obawach związanych z Halloween. Teolog Michał Lewandowski z portalu Deon.pl uważa, że są one niepotrzebne.

 

- Moim zdaniem, to nie jest otwarcie przed szatanem czy przed złem. Przypominają mi się słowa ks. Kaczkowskiego, który mówił, że walcząc z Halloween strzelamy z armaty do komara. To zagrożenie nie jest realne, bo mówimy o zabawie, błahej kalce czegoś, co było na Zachodzie. Trudno tu mówić o realnym zagrożeniu duchowym - przekonywał.

 

"Jestem człowiekiem ludycznym"

 

Zgodził się z nim antropolog kultury Jan Wiktor Suliga.

 

- Halloween, podobnie jak nasze święto Dziady, wywodzi się z tradycji przedchrześcijańskiej. Bo przecież Wszystkich Świętych i Zaduszki wywodzą się z tradycji przedchrześcijańskiej przejętej przez chrześcijaństwo. I bardzo dobrze. Lubię to święto. Jest po części i chrześcijańskie, i pogańskie - ocenił.

 

- Halloween wywodzi się ze święta celtyckiego Samhain, kończącego okres ciepły, letni, gdy wchodziło się w świat mroku. Wierzono, że na pograniczu światów wychodziły demony i zmarli. Dlatego ubierano się w łachy, aby nie zwracać uwagi złych duchów. Przebieranie się (z okazji Halloween - red.) może się wywodzić z tego szmaciarstwa - wyjaśnił. - Ja jestem zdania, że należy świętować. Człowiek ludyczny jestem - dodał.

 

Antropolog uznał, że kontrowersje mogą wynikać z tego, że w Polsce dzień poprzedza 1 i 2 listopada - w Kościele Katolickim święto Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny, w którym wspomina się wszystkich wiernych zmarłych, czekających w czyśćcu.

 

Teolog Michał Lewandowski dodał, że napięcie w związku z Halloween może wynikać z obawy o utratę własnej kultury na rzecz zachodnich zwyczajów.

 

- Wydaje mi się, że to napięcie, które powstaje między 31 października a świętem Wszystkich Świętych i Zaduszkami może mieć korzenie kulturowe. Widzimy, że wchodzi coś innego w naszą kulturę i boimy się, że nasze, (katolickie - red.) obrzędy będą wyparte. Projektujemy to na zagrożenia duchowe - ocenił.

mta/dro/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze