"Chcę skorzystać z fali patriotyzmu". Błaszczak o Wojsku Polskim w programie "Wydarzenia i Opinie"

Polska

- Chcę skorzystać z fali zainteresowania Wojskie Polskim, z fali patriotyzmu, zaangażowania. Zostać żołnierzem RP - zapraszam, żeby młodzi ludzie związali swoją przyszłość z wojskiem - w ten sposób w programie "Wydarzenia i Opinie" szef MON Mariusz Błaszczak odpowiedział na zarzuty ekspertów, którzy mówią, że co z tego, że powołano nową dywizję, skoro złożona jest z brygad, które już istnieją.

- W ostatnią niedzielę powołałem nową dywizję Wojska Polskiego ulokowaną na wschód od Wisły, w Siedlcach - powiedział o działaniach resortu obrony jego szef Mariusz Błaszczak. Na uwagę prowadzącej, że eksperci twierdzą, iż co z tego, że powołano nową dywizję, skoro złożona jest ona z brygad, które już istnieją, odparł: -  Nie mówią prawdy. Ja wprowadzam pewną kampanię. 

 

"Zapraszam młodych ludzi, by związali przyszłość z wojskiem"

 

- Chcę skorzystać z fali zainteresowania Wojskie Polskim, z fali patriotyzmu, zaangażowania. Zostać żołnierzem RP - to jest ta kampania. Zapraszam, żeby młodzi ludzie związali swoją przyszłość z wojskiem - wyjaśniał. 

 

Szef MON zauważył, że będzie w USA kilka dni wcześniej niż prezydent Andrzeja Dudy (prezydent Polski złoży w USA oficjalną wizytę) i spotka się z kongresmenami. - To moja trzecia wizyta. Jadę podziękować za inicjatywy, które zostały przedstawione, chociażby z końca maja – projekt ustawy budżetowej na 2019 r., w której są przewidziane większe nakłady na obronność USA, w tym na to wszystko, co powoduje, że pieniądze są wydawane na rzecz wojsk amerykańskich stacjonujących poza granicami kraju - przypomniał minister obrony narodowej. 

 

Przypomniał, że podpisał w marcu kontrakt z Amerykanami, który "dotyczy kupienia baterii Patriot, a więc nowoczesnego sprzętu, skutecznego sprzętu". - Rozmawiamy na temat innych przedsięwzięć. Trwa proces modernizacji polskich sił zbrojnych. Zastępujemy sukcesywnie sprzęt postsowiecki nowoczesnym sprzętem - przekonywał minister Błaszczak.  

 

O helikopterach i fregatach: "Ja nie obiecuję, ja powołuję"

 

- Były obiecywane helikoptery, były obiecywane fregaty - zauważyła Dorota Gawryluk. - Ja nie obiecuję, ja powołuję - odpowiedział szef resortu obrony. - Odpowiadam za swoje działania. Moim celem jest zbudowanie zdolności obronnych Polski przy realizacji trzech komponentów. Politycy z opozycji krytykują, ale ja muszę odwracać procesy negatywne, które oni wprowadzili do Wojska Polskiego - wyjaśniał.  

 

Szef MON podkreślał, że muszą być spełnione "łącznie trzy warunki, byśmy mieli zdolności obronne takie, które zapewnią bezpieczeństwo Polski". - Wojsko polskie musi być liczniejsze, musi być wyposażone w nowoczesny sprzęt i mocniej osadzone w strukturach NATO, w tym ze Stanami Zjednoczonymi - wyliczał owe trzy komponenty.

 

- Ja powołuję dywizję, a w 2011 r. oni rozwiązali I Warszawską Dywizję Zmechanizowaną ulokowaną na wschód od Wisły - mówił. 

 

Ponownie zapytany o fregaty odparł: - Mamy potrzeby gigantyczne. Realizujemy te potrzeby w sposób uporządkowany. 

 

"Nie zamierzam zmieniać swojej służby w ministerstwie"

 

Dorota Gawryluk zapytała również szef MON o plotki dotyczące tego, że miałby zostać marszałkiem Sejmu w zastępstwie za Marka Kuchcińskiego. Mariusz Błaszczak zaprzeczył tym doniesieniom. - Nie zamierzam zmieniać swojej służby w ministerstwie - powiedział.

 

- Mam świadomość, że nie jestem przypisany do stanowiska, nic mi się nie należy. Zresztą mówił o tym premier Kaczyński w 2015 r. Nikomu z nas nic się nie należy, jesteśmy powołani do realizowania programu Prawa i Sprawiedliwości, który Polacy wybrali w 2015 r. Naszą misją jest służba - wyjaśniał. 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" dostępne są w zakładce Nasze Programy.

 

Polsat News, polsatnews.pl

grz/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze