Babka bycza zagraża jeziorom na Mazurach. Ryba z Morza Kaspijskiego w wypluwkach kormoranów

Technologie
Babka bycza zagraża jeziorom na Mazurach. Ryba z Morza Kaspijskiego w wypluwkach kormoranów
pl.wikipedia.org/Peter van der Sluijs/CC BY-SA 3.0

W Wielkich Jeziorach Mazurskich pojawiła się babka bycza, ryba uznana za gatunek inwazyjny, zagrażający rodzimej ichtiofaunie - podało Gospodarstwo Rybackie Mikołajki. Badania naukowców wykazały, że w pokarmie mazurskich kormoranów zaczęła występować już w zeszłym roku. Ryba z mórz: Azowskiego, Czarnego i Kaspijskiego może szybko się rozmnożyć i pozbawić pokarmu nasze ryby.

- Sygnały o pojawieniu się babki byczej w Wielkich Jeziorach Mazurskich pochodzą od wędkarzy, którzy niedawno złowili kilka tych ryb przy śluzie w Guziance i zrobili im zdjęcia - poinformował Jacek Jułga, ichtiolog z Gospodarstwa Rybackiego Mikołajki. - Wcześniej pojedyncze sztuki tego gatunku wpadły w rybackie sieci na jeziorze Bełdany.

 

Obce ryby na haczykach i w wypluwkach

 

Informacje o pojawieniu się w mazurskich jeziorach tego inwazyjnego gatunku ryb potwierdził prof. Łucjan Chybowski z Zakładu Rybactwa Jeziorowego Instytutu Rybactwa Śródlądowego, który prowadzi m.in. badania kormoranów.

 

Według naukowca już w zeszłym roku stwierdzono na podstawie analizy tzw. wypluwek, czyli wydalanych przez dziób niestrawionych resztek ryb, że w pokarmie mazurskich kormoranów zaczęła pojedynczo występować babka bycza. W tym roku w wypluwkach znaleziono kilkadziesiąt sztuk tych ryb.

 

Badania objęły kolonię kormoranów z wyspy na jeziorze Warnołty - ptaki te żerują głównie na Jeziorze Śniardwy.

 

Babki wyjedzą pokarm leszczom

 

Według ichtiologów, jeśli ten obcy, inwazyjny gatunek będzie się rozprzestrzeniać i zacznie masowo występować w mazurskich jeziorach, to może pozbawiać pokarmu rodzime gatunki ryb i zajmować ich siedliska.

 

Mazurscy rybacy zamieścili w internecie apel do wędkarzy, w którym przypominają, że babka bycza jest szkodnikiem i może zagrozić rodzimej ichtiofaunie jezior. Dlatego - jak napisali - należy je "bezwzględnie usuwać" z łowiska. W przypadku złowienia na wędkę takiej ryby, nie wolno wypuszczać jej z powrotem do wody.

 

Babka bycza (Neogobius melanostomus) jest niewielką rybą drapieżną, żywiącą się głównie bezkręgowcami dennymi, ale też ikrą innych ryb. Pochodzi z przybrzeżnej strefy Morza Czarnego, Azowskiego i Kaspijskiego. Zaczęła rozprzestrzeniać się po Europie w latach 80. ubiegłego wieku.

 

Inwazja trwa już 28 lat 

 

W Polsce jej obecność stwierdzono po raz pierwszy w 1990 r. w Zatoce Puckiej, w pobliżu portu helskiego - prawdopodobnie została zawleczona w wodzie balastowej jakiegoś statku. Od tego czasu zasiedliła m.in. Zalew Wiślany i zaczęła ekspansję w górę Wisły i jej dopływów.

 

Nie wiadomo, w jaki sposób trafiła do Wielkich Jezior Mazurskich - mogła np. dotrzeć tu przez rzeki Narew i Pisę lub została przypadkowo przywieziona z jakimś transportem ryb.

 

PAP

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze