"Kadafi" zapadł się pod ziemię. List gończy za oskarżonym o kierowanie grupą przestępczą

Polska

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy rozpoznający sprawę grupy przestępczej "Kadafiego", handlującej m.in narkotykami, zdecydował, że trzech głównych oskarżonych, zagrożonych wysokimi wyrokami, wróci do tymczasowego aresztu. Ponieważ Tomasz B., Piotr P. i Jaromir M.-O. zniknęli, wydano za nimi listy gończe.

Śledztwo w sprawie gangu "Kadafiego" trwało od grudnia 2011 roku, kiedy to śledczy rozbili grupę przestępczą. 

 

Tomasz B., pseudonim Kadafi, miał być najważniejszą osobą, która podejmowała kluczowe decyzje. Członkowie gangu mieli sprzedać blisko półtorej tony niedozwolonych substancji: marihuany, amfetaminy i ecstasy. Zysk z tego procederu przekroczył 21 mln zł. 

 

Do tego doszło m.in. czerpanie korzyści z nierządu, wymuszenia, oszustwa, haracze i podpalenia. Gang miał działać przez blisko 10 lat.

 

92 oskarżonych 

 

"Kadafi" wyszedł z aresztu w lipcu 2013 r. Mężczyzna wpłacił kaucję w wysokości 100 tys. zł i miał zakaz opuszczania kraju. 

 

Proces ruszył w kwietniu 2015 r. Oskarżone zostały łącznie 92 osoby. 

 

Wyrok zapadł w lutym tego roku. Sąd nieprawomocnie skazał Tomasza B. na 15 lat więzienia za kierowanie grupą przestępczą.

 

Skazano też siedmiu innych oskarżonych, którzy zostali uznani przez prokuraturę za najważniejsze postaci w grupie. Każdy z nich miałby zapłacić równowartość osiągniętych korzyści, grzywny lub nawiązki i trafić do więzienia. Żeby tam się znaleźli, musi jednak zapaść prawomocny wyrok. Na razie w celi przebywa tylko Maciej B., "Maciula", który nadal jest tymczasowo aresztowany, a sąd w Bydgoszczy skazał go nieprawomocnie na 25 lat.

 

"Stosowano areszt tak długo, jak pozwalało na to prawo"

 

Po wydaniu wyroku sąd zdecydował jednak, że "Kadafi", Adam P. i Jaromir M.-O. wrócą do tymczasowych aresztów z powodu grożących im wysokich kar. Adam P. został skazany na 12, a Jaromir M.-O. na 7 lat więzienia. Oni również byli na wolności od 2013 r. za sprawą decyzji prokuratora.

 

Policji wysłano nakazy doprowadzenia całej trójki. Mężczyzn nie znaleziono, więc w lipcu wydano wobec nich listy gończe.

 

- Wobec Tomasza B. i tych dwóch osób stosowany był areszt tymczasowy tak długo, jak przepisy prawa na to pozwalały. Wobec Tomasza B. areszt tymczasowy był stosowany przed ponad rok. W tym czasie prokurator wykonał niezbędne czynności dowodowe dla oceny odpowiedzialności karnej tych osób. Na następnym etapie postanowiono zmienić ten środek zapobiegawczy na poręczenie majątkowe - powiedziała Polsat News Agnieszka Adamska-Okońska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

 

Polsat News, polsatnews.pl, onet.pl

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!