Hiszpański portal sugeruje, że Barcelona mogła kupić wątrobę na czarnym rynku, aby ratować piłkarza

Świat
Hiszpański portal sugeruje, że Barcelona mogła kupić wątrobę na czarnym rynku, aby ratować piłkarza
Wael Mogherbi (CC BY SA 3.0)

Hiszpańska policja jest w posiadaniu nagrań, z których wynikać ma, że wątroba, którą przeszczepiono piłkarzowi Ericowi Abidalowi, miała pochodzić od nielegalnych handlarzy narządami - poinformował serwis El Confidencial. FC Barcelona, której piłkarzem był Abidal, w komunikacie zapewniła, że podczas transplantacji "nie było żadnych nieprawidłowości".

Policja miała inwigilować Sandro Rosella, byłego prezesa FC Barcelony w innych sprawach - działacz jest oskarżony o pranie pieniędzy i od ponad roku przebywa w więzieniu.

 

W kilku zarejestrowanych rozmowach miał wspomnieć o "kupowaniu wątroby" dla Erica Abidala oraz o udawaniu, że jest to przeszczep od jego kuzyna. Zdaniem portalu "kuzyna" nikt nigdy nie widział.

 

FC Barcelona w komunikacie nie zaprzecza bezpośrednio temu, że wątroba została kupiona, ale jednocześnie zapewnia, że "nie było żadnych nieprawidłowości przy transplantacji". Klub poinformował też, że policja badała tę sprawę i zdecydowała o jej umorzeniu.

 

Pau Mollins, prawnik Sandro Rosella stwierdził natomiast w radiu RAC1, że "policyjnej mafii zależy na tym aby przedstawić jego klienta jako bestię".

 

Eric Abidal grał w Barcelonie w latach 2007-2013, w 2012 roku przeszedł operację transplantacji wątroby. Kilka tygodni temu wrócił do tego klubu, pracuje jako sekretarz techniczny.

 

polsatnews.pl, Marca, Sport, RAC1

jm/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze