Mieli odwołać lot, bo Dreamliner "świętował" niepodległość. Rzecznik dementuje

Polska
Mieli odwołać lot, bo Dreamliner "świętował" niepodległość. Rzecznik dementuje
PAP/Radek Pietruszka
Pełnomocnik Rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Mikołaj Wild, Minister kultury Piotr Gliński i prezes zarządu PLL LOT Rafał Milczarski podczas gali

"Polskie Linie Lotnicze LOT świętowały setną rocznicę odzyskania niepodległości, a w tym czasie pasażerowie czekali na lotnisku Chopina na samolot, który brał udział w gali" - dowiedziało się Radio ZET. Dreamlinerem miało do Toronto lecieć prawie 300 osób. Rzecznik LOT-u Adrian Kubicki przekonuje, że maszyna lot miała zaplanowany dopiero na niedzielę.

Podczas sobotniej gali, w której udział brali udział politycy Prawa i Sprawiedliwości i zarząd PLL LOT, zaprezentowano dwa samoloty - Boeinga 787-9 Dreamlinera oraz Boeinga 737 MAX 8, które zostały pomalowane w biało-czerwone barwy upamiętniające 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Na obu maszynach namalowana jest powiewająca polska flaga, a na przednich drzwiach znajduje się obrys granic Polski. Dodatkowo, po jednej stronie kadłuba widnieje napis "Dumni z Niepodległości Polski", a po drugiej "Proud of Poland’s Independence".

 

Dreamliner zaprezentowany podczas gali miał lecieć do Toronto, jednak z powodu uroczystości lot odwołano - informuje Radio Zet. Samolotem miało lecieć prawie 300 osób.

 

 

Rejs zaplanowany na niedzielę

 

Rzecznik prasowy LOT Adrian Kubicki w rozmowie z portalem gazeta.pl zaprzeczał doniesieniom Radia Zet. Podkreślał, że tego dnia nowy Dreamliner w ogóle nie miał wzbić się w powietrze, a maszyna rejs miała zaplanowany dopiero na niedzielę.

 

Lot do Toronto miał zostać odwołany  z powodu usterki silników innego Dreamlinera. Rzecznik LOT tłumaczył w rozmowie z gazeta.pl, że nie było możliwości skontaktowania się ze wszystkimi pasażerami, dlatego pojawili się na lotnisku.  

 

Pasażerom odwołanego lotu zapewniono nocleg i wyżywienie, a także przebukowano ich bilety na inne rejsy.

 

"PLL LOT zaangażowane w promowanie kraju"

 

Podczas gali odczytano list premiera Mateusza Morawieckiego. "To ważny dzień dla naszego narodowego przewoźnika i wszystkich mających na sercu dobro polskiej gospodarki. Polskie Linie Lotnicze otrzymały kolejne samoloty umożliwiające rozwój i ekspansję. Maszyny nowoczesne i perspektywiczne, jak linie, które je pozyskały" - napisał premier.

 

Jak wskazał, "co wyjątkowe - oba samoloty - Boeing 787-9 Dreamliner oraz Boeing 737 MAX -8 są w specjalnym malowaniu okolicznościowym".

 

"Umieszczenie na kadłubach konturów Polski oraz biało-czerwonej flagi jest wyrazem zaangażowania PLL LOT w misję promowania naszego kraju i dumy z jego niepodległości. Wszędzie tam, gdzie polecą te samoloty - a obsługiwać będą połączenia średnio i dalekodystansowe -przypominać będą, że Polska to kraj silny, szanujący swe dziedzictwo, a także odważnie patrzący w przyszłość. Samoloty te staną się ambasadorami naszej niepodległości. Ambasadorami Polski rozwoju" - napisał szef rządu.

 

Radio Zet, gazeta.pl, polsatnews.pl

mr/grz/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze