"Niemożliwe może stać się możliwe". Świat komentuje spotkanie przywódców obu Korei

Świat
"Niemożliwe może stać się możliwe". Świat komentuje spotkanie przywódców obu Korei
PAP/EPA/ERIK S. LESSER/ANDREJ CUKIC

Światowi liderzy z zadowoleniem wypowiadają się o "historycznym spotkaniu" przywódców Korei Północnej i Korei Południowej. "Dzieją się dobre rzeczy" - napisał prezydent USA Donald Trump. "Niemożliwe może stać się możliwe" - skomentował szczyt szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

We wspólnej deklaracji podpisanej w piątek przez prezydenta Korei Południowej Mun Dze Ina i przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una zapowiedziano, że obie Koree będą dążyć do przekształcenia rozejmu w układ pokojowy, który formalnie zakończy wojnę z lat 50. XX wieku. Przywódcy zgodzili się również, że konieczna jest "całkowita denuklearyzacja" Półwyspu Koreańskiego.

 

Mun wyraził nadzieję, że obie Koree będą dążyć do porozumienia zapewniającego "trwały pokój" na Półwyspie Koreańskim.

 

Piątkowy szczyt był trzecim w historii i pierwszym od 11 lat spotkaniem przywódców obu zwaśnionych państw koreańskich. Po raz pierwszy od zakończenia wojny z lat 1950-1953 północnokoreański przywódca postawił stopę na południowokoreańskiej ziemi.

 

"Zakończy się wojna!"

 

"Po gwałtownym roku prób rakietowych i testów atomowych trwa historyczne spotkanie między Koreą Północną i Południową. Dzieją się dobre rzeczy, ale dopiero czas pokaże!" - napisał amerykański prezydent na Twitterze.

 

W kolejnym komunikacie Trump napisał: "ZAKOŃCZY SIĘ WOJNA KOREAŃSKA! Stany Zjednoczone i cały WIELKI amerykański naród powinny być bardzo dumne z tego, co dzieje się w Korei!" - dodał.

 

 

Trump informował niedawno, że rozważane są cztery możliwe daty i pięć możliwych lokalizacji tego szczytu; zaznaczył jednak, że szczyt może wcale się nie odbyć. Byłoby to pierwsze w historii spotkanie przywódców USA i Korei Płn.

 

"Silna międzynarodowa presja pomogła stworzyć obecną sytuację"

 

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył, że "Sojusz Północnoatlantycki zawsze popierał polityczne, negocjacyjne podejście do rozwiązywania problemów". - Dlatego z zadowoleniem odnotowujemy spotkanie koreańskich przywódców - dodał.

 

Zastrzegł jednak, że sankcje wobec władz w Pjongjangu powinny zostać utrzymane, dopóki nie będzie widać "prawdziwej zmiany w zachowaniu Korei Północnej". Zdaniem szefa NATO piątkowe spotkanie prezydenta Korei Południowej Mun Dze Ina i przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una było efektem skutecznej "politycznej, dyplomatycznej i ekonomicznej presji" ze strony społeczności międzynarodowej.

 

Stoltenberg przypomniał, że w ostatnich miesiącach Rada Bezpieczeństwa ONZ uzgodniła wprowadzenie "nowych, dalej idących sankcji" wobec Korei Północnej i sankcje te "zaczęto wprowadzać w życie bardziej zdecydowanie niż dotychczas”". - Jestem głęboko przekonany, że ta silna międzynarodowa presja pomogła stworzyć obecną sytuację - ocenił.

 

"Zależy to od dobrej woli"

 

"To, co usłyszałem dziś z Korei i czego doświadczyłem tu, na Bałkanach, w ostatnich dniach, powinno posłużyć wszystkim za pozytywne przypomnienie, że niemożliwie może stać się możliwe i że zależy to całkowicie od dobrej woli i odwagi pojedynczych osób" - napisał szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

 

Tusk przebywał w ostatnich dniach m.in. w Serbii i Kosowie, gdzie zabiegał o normalizację dwustronnych stosunków i poprawę relacji z UE. Jego wizyta poprzedza zaplanowany na maj szczyt unijny poświęcony krajom Bałkanów Zachodnich; szczyt odbędzie się w stolicy Bułgarii, Sofii.

 

"Wszelkie spotkania można tylko przyjąć z zadowoleniem"

 

Rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, ocenił, że na razie przedwczesne jest pytanie o możliwość zawarcia układu pokojowego pomiędzy państwami koreańskimi.

 

- Dopiero co doszło do szczytu państw koreańskich, trzeba jeszcze uzyskać szczegóły i je przeanalizować - zauważył Pieskow. Jak wskazał, obecnie można mówić o chęci poszukiwania porozumienia i kontynuowania dialogu. - To jest fakt pozytywny - powiedział rzecznik Kremla.

 

W ocenie władz Rosji bezpośredni dialog przywódców Korei Północnej i Korei Południowej, do którego doszło w piątek, "ma pewne perspektywy". Odnosząc się do perspektyw rozmów północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem, Pieskow powiedział, że "wszelkie spotkania, które mogą doprowadzić do rozładowania napięcia na Półwyspie Koreańskim (...), można tylko przyjąć z zadowoleniem". Zaznaczył, że informacje napływające w piątek z Półwyspu Koreańskiego są "bardzo pozytywne".

 

Ze swej strony MSZ w Moskwie oświadczyło, że spotkanie przywódców dwóch państw koreańskich uważa za "ważny krok w kierunku pojednania narodowego". Rosja jest gotowa wspierać nawiązywanie praktycznej współpracy między Pjongjangiem i Seulem, w tym poprzez rozwijanie "trójstronnej kooperacji w sferze kolei, energii elektrycznej, gazowej i innych" - głosi oświadczenie rosyjskiego resortu spraw zagranicznych.

 

Japonia oczekuje konkretnych kroków 

 

Także premier Japonii Shinzo Abe powiedział w piątek, że Japonia pozytywnie ocenia spotkanie przywódców obu Korei i oczekuje, że Pjongjang podejmie konkretne kroki, aby wywiązać się ze swoich obietnic.

 

Abe zaznaczył, że Japonia pozostanie w ścisłym kontakcie ze Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową w kwestii Korei Północnej, dodając, że jego kraj "absolutnie nie został" pominięty w procesie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

 

"Ten szczyt nie jestem celem samym w sobie"

 

Brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson powiedział, że z zadowoleniem przyjmuje pozytywne wydarzenia podczas "historycznego szczytu" przywódców obu Korei. Dodał, że Korea Płn. musi podjąć konkretne kroki w celu pełnej denuklearyzacji.

 

- Z zadowoleniem przyjmuję wiadomość, że obie Koree będą razem współpracować na rzecz pełnej, weryfikowalnej i nieodwracalnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, poprawy stosunków bilateralnych i złagodzenia przygranicznych sporów - powiedział.

 

- Ten historyczny szczyt nie jestem celem samym w sobie... Wielka Brytania będzie nadal współpracować z naszymi międzynarodowymi partnerami w celu ścisłego egzekwowania wprowadzonych sankcji, aż Korea Północna przemieni swoje zobowiązania w konkretne kroki, które będą zmierzały do denuklearyzacji - dodał Johnson.

 

"Chcemy, żeby doszło do zbliżenia"

 

Szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz pytany o spotkanie przywódców obu Korei podkreślił, że cieszy się, podobnie jak społeczność międzynarodowa, iż następuje "odprężenie" w stosunkach między Koreą Północną a Koreą Południową.

 

Czaputowicz przypomniał, że planowane jest spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. - Jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ obserwujemy ściśle sytuację, jaka się tam rozwija, bowiem musimy być przygotowani, że być może w maju dojdzie do rozmów albo jakichś decyzji na forum RB, a przecież będziemy przewodniczyć w maju temu ciału - powiedział.

 

Minister poinformował, że sytuacja na Półwyspie Koreańskim będzie także jednym z tematów spotkań organizowanych przez Polskę na forum RB ONZ 17 maja oraz 22 maja. - Wczoraj wymieniłem kilka słów z dyplomatami, z ambasadorem Korei Północnej - jak oni widzą te sprawy. Chcemy, żeby doszło do pewnego zbliżenia - dodał.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze