Minister obrony Izraela: nie będzie śledztwa ws. zabicia przez wojsko 15 Palestyńczyków

Świat
Minister obrony Izraela: nie będzie śledztwa ws. zabicia przez wojsko 15 Palestyńczyków
PAP/EPA/Mohammed Saber

Minister obrony Izraela Awigdor Lieberman odrzucił wezwania do przeprowadzenia śledztwa w sprawie zabicia 15 Palestyńczyków przez izraelskie wojsko podczas piątkowej demonstracji w Strefie Gazy. O przeprowadzenie niezależnego postępowania apelował sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. Podobny apel wystosowała m.in. szefowa unijnej dyplomacji Frederica Mogherini.

Mogherini stwierdziła, że że państwo żydowskie "ma prawo do ochrony swoich granicy, ale używanie siły musi zawsze być proporcjonalne".

 

W sobotę Stany Zjednoczone zablokowały w Radzie Bezpieczeństwa ONZ kuwejcką propozycję oświadczenia, w którym wzywano do "niezależnego i transparentnego śledztwa" w sprawie wydarzeń w Strefie Gazy.

 

- Izraelscy żołnierze zrobili to, co powinni. Wszyscy zasłużyli na medal. Nie będzie komisji śledczej - powiedział Awigdor Lieberman rozgłośni Army Radio. Jak podkreślił, osobom, które protestowały pokojowo nie wyrządzono krzywdy.

 

Ostre pociski i gaz łzawiący

 

Palestyńscy demonstranci zebrali się w piątek w pięciu miejscach Strefy Gazy wzdłuż 65-kilometrowej granicy z Izraelem. Armia państwa żydowskiego użyła gazu łzawiącego, gumowych pocisków i ostrej amunicji. Według sił izraelskich Palestyńczycy rzucali kamieniami i toczyli płonące opony w stronę żołnierzy po drugiej stronie granicy.

 

Władze Izraela wielokrotnie przestrzegały Palestyńczyków przed zbliżaniem się do granicy. Armia izraelska zazwyczaj ostrzeliwuje ludzi, którzy zbliżają się do muru na granicy z Gazą, ponieważ podejrzewa, że jest to próba podłożenia ładunków wybuchowych.

 

Protesty na granicy z Izraelem mają potrwać do 15 maja. Tego dnia przypada 70. rocznica wybuchu pierwszej wojny arabskiej, nazywanej przez Izraelczyków wojną o niepodległość, a przez Arabów "katastrofą" (an-Nakba), w związku z wysiedleniami i ucieczkami setek tysięcy ludzi przed walkami.

 

Kruche zawieszenie broni

 

Hamas twierdzi, że protesty mają zwrócić uwagę na los setek tysięcy Palestyńczyków, których rodziny uciekły lub zostały wysiedlone ze swoich domów na terenach zajętych przez Izrael podczas tej wojny.

 

Pogrążona w biedzie Strefa Gazy od dekady jest objęta izraelską blokadą. Pomiędzy Izraelem a Hamasem trwa kruche zawieszenie broni od końca wojny w lecie 2014 roku, trzeciej od czasu, gdy władzę w Strefie Gazy objęła w 2007 roku ta radykalna organizacja palestyńska.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze