"Nie zmienię ani jednego słowa w żadnym z moich postów" - Pawłowicz na wojnie z Facebookiem

Polska
"Nie zmienię ani jednego słowa w żadnym z moich postów" - Pawłowicz na wojnie z Facebookiem
Facebook.com/Krystyna Pawłowicz
Na zdjęciu: Krystyna Pawłowicz ze zdymisjonowanym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem w sali posiedzeń Sejmu.

Administracja Facebooka wysłała ostrzeżenie do posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. "Jeśli jeszcze raz jakieś »niewłaściwe treści« się na mojej stronie pojawią, to ją zlikwidują" - poinformowała. Odnosząc się do tego komunikatu polska prawniczka i polityk prawicy napisała, że "nie rozumie" sformułowania użytego przez serwis społecznościowy. Uznaje tylko, że publikacja może naruszać konkretne przepisy.

"Dziś wyświetliło mi się na fb »ostrzeżenie«, że mój poniższy post narusza jakiś regulamin, bo ma jakieš »niewłaściwe treści«. Ostrzeżono mnie, że jeśli jeszcze raz jakieś »niewłaściwe treści« się na mojej stronie pojawią, to zlikwidują moją stronę" - napisała we wtorek wieczorem we wpisie na Facebooku poseł PiS Krystyna Pawłowicz.

 

"fb prymitywnie cenzuruje moje opinie, opinie o sprawach polskich polskiego posła. Nie zmieniam ani jednego słowa w żadnym z moich postów" - napisała prawicowa posłanka.

 

Jak stwierdziła, rozumie, że treść publikacji w internecie może być sprzeczna z konkretnymi przepisami prawa, "ale zwrotu »niewłaściwa treść« - nie rozumiem" - poinformowała.

 

"Bo »niewłaściwa« z czyjego punktu widzenia? Z mojego, wszystko, co piszę jest właściwe" - stwierdziła Pawłowicz.

 

Wpis wywołał duże zainteresowanie użytkowników, miał prawie 200 komentarzy i ponad 100 udostępnień.

 

 

We wpisie, którego treść kwestionowała administracja Facebooka posłanka odniosła się do rozmowy komisarza Fransa Timmermansa pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej z polskim ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem.

 

Posłance PiS nie spodobało się, że Timmermans rekomendował współpracę w sprawie ochrony granic ze służbami włoskimi.

 

"Z tego wynika, że unijny urzędnik chyba jednak zachęcał i naciskał na Polskę, by napływających do Europy migrantów przyjmowała, a przy pomocy doświadczonych włoskich służb sama wybierała i selekcjonowała migrantów »bezpiecznych«.


A te doświadczone służby włoskie takie są doświadczone, że nie odróżniają dzieci od 30-40 letnich »sierot«" - pisała Pawłowicz.

 

"Żadnych migrantów i bez podchodów do nowego polskiego rządu, Panie Timmermans" - ostrzegła na Facebooku Pawłowicz.

 

 

Krystyna Pawłowicz to prawniczka zajmująca się prawem gospodarczym publicznym, posłanka na Sejm obecnej i poprzedniej kadencji, była m.in. sędzią Trybunału Stanu, a także zasiadała w radzie nadzorczej Telewizji Polskiej. Uzyskała doktorat i habilitację na Uniwersytecie Warszawskim, jako profesor nadzwyczajny jest wykładowcą publicznego prawa gospodarczego i pomocy publicznej w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Ostrołęce. Prowadzi tam także seminarium dyplomowe.

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze