Morawiecki: przemoc pojawia się częściej w związkach nieformalnych

Polska
Morawiecki: przemoc pojawia się częściej w związkach nieformalnych
PAP/EPA/Tibor Illyes

- Nie chciałbym, aby ta szkodliwa ideologia, jaką jest gender, przykryła realny problem przemocy domowej wobec dzieci i kobiet - mówił w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" premier Mateusz Morawiecki. Zauważył, że rząd walcząc z przemocą zaczął przyjmować "odpowiednie ustawy zaostrzające dolną granicę kary za gwałt, brutalną przemoc, zwłaszcza wobec nieletnich".

- Nie można na krzywdę najsłabszych, bezbronnych patrzeć przez ideologiczne okulary, ale też nie można zamykać na nią oczu – podkreślił Morawiecki. - Dla mnie ta sprawa jest absolutnym priorytetem, nie ma naszej zgody na tę patologię - dodał.

 

Zdaniem Morawieckiego "do przemocy nie dochodzi tam, gdzie występuje dbałość o więzy rodzinne, o normalny dom, gdzie panuje miłość". W jego ocenie "przemoc pojawia się częściej w związkach nieformalnych, a nie tych usankcjonowanych prawnie".

 

"Wartości chrześcijańskie"

 

Według premiera "musimy sięgnąć do rzeczywistych wartości Europy, której źródłem jest chrześcijaństwo". - Możemy to robić, opierając się na wartościach chrześcijańskich w naszym działaniu, np. walcząc z krzywdą, tworząc normalny, silny, bezpieczny i sprawiedliwy kraj, a przez to dawać przykład innym - dodał.

 

Morawiecki wyjaśniał w wywiadzie, że program, który przedstawił w expose ma "chrześcijański charakter", ponieważ "u jego podstaw leży ewangeliczne przykazanie miłości: jeden drugiego brzemiona noście, a także uczynki miłosierdzia wobec bliźnich".


Jego zdaniem "to są zasady sprawiedliwego, solidarnego państwa". - To z zasad solidaryzmu oraz z katolickiej nauki społecznej wynikają nasze działania na rzecz sprawiedliwego podziału dóbr, równego startu czy solidarności społecznej - wartości, które przez ponad ćwierć wieku były lekceważone i wyśmiewane przez decydentów - powiedział.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze