Sąd: PZPN musi ujawnić jak wydaje państwowe pieniądze. Piłkarska centrala się odwoła

Polska
Sąd: PZPN musi ujawnić jak wydaje państwowe pieniądze. Piłkarska centrala się odwoła
PAP/Bartłomiej Zborowski
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek i trener piłkarskiej reprezentacji Polski Adam Nawałka w sali koncertowej Państwowego Pałacu Kremlowskiego w Moskwie na losowaniu losowania grup mistrzostw świata w Rosji w 2018 roku.

Polski Związek Piłki Nożnej nie może ukrywać, jaki procent jego finansów stanowią pieniądze z budżetu państwa i ma obowiązek informować na co były wydane - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w nieprawomocnym wyroku. Proces wytoczyła Sieć Obywatelska Watchdog Polska, która o informacje zabiega od 2011 r. PZPN odpowiada, że choć nie ujawnia, to nie ukrywa i zapowiada odwołanie.

Na początku roku Ministerstwo Sportu ujawniło, że w latach 2012-2016 Polski Związek Piłki Nożnej dostał z budżetu 43 miliony złotych. Sieć Obywatelska Watchdog Polska chciała dowiedzieć się, jaki procent finansów PZPN stanowią te pieniądze oraz na co je wydano w piłkarskiej centrali.

 

Organizacja prosi o informacje

 

Tego PZPN ujawnić nie chciał i napisał, że "związek nie znajduje podstaw prawnych do przekazania (...) stowarzyszeniu wskazanych informacji". Dlatego organizacja poszła do sądu.

 

"Złożyliśmy (...) skargi na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W skargach podnieśliśmy, że z uzyskanych umów z Ministerstwa Sportu wynika, że w latach 2009-2016 PZPN podpisał 175 umów na łączną kwotę 43.045.910,00 zł. Rejestr umów przygotowaliśmy w oparciu o uzyskanie informacje z Ministerstwa Sportu i Turystyki" - napisano na stronie siecobywatelska.pl.

 

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał 16 listopada, że PZPN ma obowiązek podawać źródła finansowania oraz ujawniać swoje wydatki, bo Sąd Najwyższy postanowieniem z 12 lipca 2012 roku uznał prezesa PZPN za podmiot zobowiązany do udzielania informacji publicznej, a nadto "Jak wynika z akt sprawy i nie jest kwestionowane, PZPN jest beneficjentem dotacji przyznawanych przez Ministra Sportu i Turystyki, a zatem dysponuje majątkiem publicznym".

 

Sąd napisał w sentencji, że "zobowiązuje Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej do rozpatrzenia wniosku Stowarzyszenia [...] o udostępnienie informacji publicznej w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy".

 

- Jeśli wyrok się uprawomocni to PZPN będzie musiał go wykonać, a zatem udzielić nam informacji o wykorzystaniu środków z budżetu państwa - powiedział polsatnews.pl Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

 

Boniek: "Watchdog - dziwnie brzmi, co to jest"

 

Stowarzyszenie Sieć Obywatelska - dziwnie brzmi, co to jest - napisał prezes PZPN Zbigniew Boniek na Twitterze.

 

 

Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN opdnosząc się do treści wpisu stwierdził, że prezes PZPN na swoim prywatnym koncie na Twitterze może pisać, co chce.

 

- Niezbyt to eleganckie - powiedział Szymon Osowski. Sieć Watchdog Polska odpowiedziała prezesowi PZPN, że działa od 14 lat, a żeby poznać jej finanse nie trzeba iść z tą organizacją do sądu, bo są jawne i można je znaleźć na stronie internetowej.

 

 

PZPN złoży odwołanie od wyroku

 

- Od wyroku będziemy się odwoływać, gdy tylko otrzymamy jego pisemne uzasadnienie - powiedział polsatnews.pl rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

 

- Środki były w całości przeznaczone na gimnazja i licea piłkarskie, które funkcjonowały w każdym województwie. Obecnie projekt jest zawieszony - poinformował Kwiatkowski.

 

Rzecznik dodał, że "PZPN niczego nie ukrywa, a każdy kto przyjdzie na zjazd PZPN ma dostęp do pełnej dokumentacji finansowej związku". Według niego maja dostęp do tej informacji m.in. akredytowani dziennikarze. Dodał jednak, że związek nie widzi potrzeby umieszczania dokładnych sprawozdań np. w internecie.

 

- Skoro PZPN nic nie ukrywa, to niech te informacje poda - powiedział polsatnews.pl Szymon Osowski z Watchdog Polska. - Jeśli związek twierdzi, że informacje sa dostępne, to dlaczego trwa sądowa batalia? - dodał i wyjasnił, ze piłkarska centrala wbrew informacjom od rzecznika nie ułatwia dostępu do dokumentów.

 

- Wewnętrzna dostępność dokumentacji na walnym zgromadzeniu to jedna sprawa, a druga to jawność w sytuacji korzystania ze środków pubicznych - powiedział Osowski i podkreślił, że Watchdog Polska nie ma wstępu na walne zgromadzenie PZPN, mogą tam wejść tylko członkowie związku, a zatem nie mógłby tam sprawdzać dokumentów finansowych PZPN.

 

Sądowa batalia trwa od 2012 r.

 

Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił jednocześnie drugą skargę Watchdog Polska dotyczącą udzielenia informacji o budżecie PZPN z lat 2009-2011. - Prawdodpobnie dlatego, ze już raz zostało w tej sprawie wydane prawomocne orzeczenie - powiedział polsatnews.pl Szymon Osowski.

 

Organizacja zapytała po raz pierwszy o wydatki PZPN w 2011 roku. Watchdog chciało dowiedzieć się szczegółów dotyczących budżetu PZPN za lata 2009, 2010 i 2011. Związek wtedy nie odpowiedział.

 

Organizacja złożyła do sądu skargę na bezczynność i PZPN został ukarany grzywną wysokości 12 tys. zł, a sąd przypomniał, że "Polski Związek Piłki Nożnej stanowi jednostkę organizacyjną, która dysponuje majątkiem publicznym, natomiast Prezes Związku - jako podmiot reprezentujący taką jednostkę - jest, zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej, zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej".

 

Ostatecznie związek wydając kolejne decyzje odmowne umorzył w końcu swoje postępowanie, a sprawa przed sądem została w ten sposób przerwana, bo dotyczyła bezczynności związku, a ten zarzut PZPN wykluczył wydając w końcu decyzje.

 

To m.in. dlatego, gdy organizacja Watchdog Polska poszła do sądu, złożyła dwa wnioski o udostępnienie informacji na temat budżetu PZPN w 2017 roku. Organizacja upomniała się osobno o informacje dotyczące budżetów za lata 2009-2011 i 2012-2016.

 

- Czekamy na uzasadnienie. Możliwe, że w tej wczesniejszej sprawie sąd nakaże PZPN powrócić do naszego wniosku o udzielenie informacji i go zrealizować - powiedział Osowski.

 

Wyrok jest nieprawomocny.

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze