Piotrowicz: "zmiana mentalnościowa niemożliwa" bez wymiany sędziów w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym

Polska

- Chcemy, ażeby w tych ważnych instytucjach (KRS i SN - red.) doszło nie tylko do zmiany instytucjonalnej, ale i również personalnej - powiedział w Polsat News przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS). Jak przyznał, w reformie wymiaru sprawiedliwości chodzi o "przemianę mentalnościową środowiska sędziowskiego".

Prezydent Andrzej Duda 25 września zaprezentował przygotowane przez swoją kancelarię projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Następnie zostały one przekazane do Sejmu, a 3 października zostały skierowane do konsultacji. PiS przekazało prezydentowi swoje poprawki do ustaw dotyczące SN i KRS. Już czterokrotnie w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości spotykali się prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Andrzej Duda.

 

Ostatnia rozmowa, do której doszło 20 października, dotyczyła poprawek zaproponowanych przez PiS. Prezydent, który ma zastrzeżenia do części z nich, przekazał wówczas liderowi Prawa i Sprawiedliwości na piśmie swoje uwagi. Po innym spotkaniu z wiceszefem Kancelarii Prezydenta Pawłem Muchą, a Piotrowiczem, ten ostatni stwierdził, że "zwiększył się obszar spraw uzgodnionych".

 

"Sygnały dla całej rzeszy sędziów w Polsce"

 

- Od tych środowisk jak KRS i SN bardzo wiele zależy, jakie stamtąd popłyną sygnały dla całej rzeszy sędziów w Polsce - powiedział Piotrowicz.

 

Jak dodał, chodzi o "przemianę mentalnościową środowiska sędziowskiego".

 

- Obawiamy się tego, bo tego przecież nie wiemy, jeżeli okaże się, że większość w Sądzie Najwyższym będą stanowić dotychczasowi sędziowie, to właśnie o tej zmianie mentalnościowej możemy zapomnieć - stwierdził poseł PiS.

 

"Wymóg 3/5 może doprowadzić do paraliżu w Sejmie"

 

Projekt nowelizacji ustawy o KRS zakłada m.in., że Sejm wybierałby nowych członków KRS większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję. W przypadku klinczu każdy poseł mógłby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród wszystkich zgłoszonych.

 

Zdaniem Piotrowicza "ostatnie rozmowy (między prezydentem a prezesem PiS - red.) zatrzymały się na poszukiwaniu rozwiązania alternatywnego".

 

- Albo, inaczej mówiąc, drugiego kroku na wypadek, gdyby nie udało się zgromadzić w Sejmie większości 3/5 głosów - dodał.

 

Piotrowicz stwierdził również, że "ten wymóg może doprowadzić do paraliżu" w parlamencie. - Wszyscy zdają sobie z tego sprawę, w szczególności myślę, że zdaje sobie sprawę z tego pan prezydent, który ten próg 3/5 sam chce realizować - dodał.

 

Mimo zapewnień o "konstruktywnych" rozmowach wciąż brak porozumienia w sprawie prezydenckich ustaw reformujących sądownictwo.

 

Polsat News

zdr/hlk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie