Marsz milczenia w Rzymie. Uczczono pamięć Żydów wywiezionych do Auschwitz

Świat
Marsz milczenia w Rzymie. Uczczono pamięć Żydów wywiezionych do Auschwitz
PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Marszem milczenia uczczono w niedzielę w Rzymie 74. rocznicę wywozu ponad tysiąca Żydów z historycznego getta w Wiecznym Mieście do hitlerowskiego obozu Auschwitz. W czasie rocznicowej ceremonii mówiono, że w Europie budzą się "demony" antysemityzmu i rasizmu.

16 października 1943 roku nad ranem oddziały SS przeprowadziły łapankę w żydowskiej dzielnicy Rzymu, zatrzymując 1024 osoby - wśród nich ponad 200 dzieci. Ludzie ci zostali zamknięci w wagonach na rzymskiej stacji kolejowej, skąd dwa dni później wywieziono ich do Auschwitz. Wróciło stamtąd 15 osób; wśród nich nie było żadnego dziecka.

 

Na zakończenie niedzielnego marszu przewodniczący Senatu Włoch Pietro Grasso powiedział przywołując wydarzenia w rzymskim getcie: "Wszystko odbyło się przy ogłuszającej ciszy; zbyt niewielu broniło Żydów, zbyt niewielu postanowiło nie odwracać się w drugą stronę".

 

- Dziękuję z głębi serca tym nielicznym, którzy uratowali godność ludzkości - oświadczył szef izby wyższej parlamentu.

 

"Niech pamięć będzie powszechnym obowiązkiem obywatelskim"

 

Mówiąc o ocalonych Grasso stwierdził: "Ci, którzy przeżyli noc ludzkości dokonali gestu wielkoduszności, opowiadając po to, abyśmy mogli się dowiedzieć; aby nigdy nie zapomniano o tym, co się wydarzyło".

 

- Musimy znaleźć siły, by sprzeciwić się obojętności; niech pamięć będzie powszechnym, codziennym obowiązkiem obywatelskim - zaapelował włoski polityk.

 

Główny rabin Rzymu Riccardo Di Segni oświadczył zaś: "Jeśli jesteśmy tu, by wspominać, musimy ostrzec: to społeczeństwo traci przeciwciała". - Musimy być czujni- wzywał.

 

"Budzą się upiory, o których myśleliśmy, że są pogrzebane"

 

Andrea Riccardi, założyciel rzymskiej Wspólnoty świętego Idziego, która zorganizowała marsz milczenia, mówił zaś: "W Europie mają miejsce niepokojące wydarzenia, budzą się upiory, o których myśleliśmy, że są pogrzebane".

 

- Musimy nazwać je precyzyjnie: nazizm, faszyzm, antysemityzm, rasizm - podkreślił działacz katolicki. - Są to zjawiska ograniczone, ale wiemy, że czasem wydarzenia są błyskawiczne, a ich wpływ na klimat polityczny bywa zabójczy - zauważył Riccardi.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze