"Zagrożenie bezpieczeństwa państwa zaistniało po fakcie". Były szef CIA broni Trumpa

Świat
"Zagrożenie bezpieczeństwa państwa zaistniało po fakcie". Były szef CIA broni Trumpa
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Były dyrektor CIA John Brennan bronił w czwartek prezydenta Donalda Trumpa przed atakami mediów za ujawnienie przez niego informacji wywiadowczych na spotkaniu w Białym Domu z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem i ambasadorem tego kraju Siergiejem Kislakiem.

- To się musi skończyć - powiedział w czwartek szef CIA w poprzedniej administracji Baracka Obamy, odnosząc się do medialnej nagonki na Trumpa. John Brennan wypowiadał się w czwartek na dorocznej konferencji finansistów SALT  w Las Vegas.

 

Zdaniem Brennana winą Trumpa było to, że ujawnił tajne informacje wywiadowcze bez zachowania protokołu, a nie sam fakt ich ujawnienia.

 

- Sam udzielałem takich informacji Rosjanom, będąc szefem CIA za Obamy. Wtedy odbywa się to przez odpowiednie kanały i dochowana jest tajemnica - wyjawił Brennan, według którego liczba przecieków, do których doszło w ostatnich miesiącach, "jest przerażająca".

 

"Największą szkodę powodują przecieki"
 
Doniesienia prasowe nazwał "rozdmuchanymi ponad miarę i szkodliwymi".

 

- Mimo że prezydent bezsprzecznie popełnił błąd, nie przestrzegając protokołu, to jednak zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa zaistniało już po fakcie, kiedy media nagłośniły przeciek ze spotkania - uważa Brennan.

 

- Największą szkodę dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych powodują przecieki - oświadczył Brennan. Uważa on, że osoby z poprzedniej administracji, które wciąż pracują dla rządu federalnego i za których sprawą do prasy wyciekają newralgiczne informacje, powinny ponieść konsekwencje.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze