Ujazdowski: w Polsce ostry konflikt polityczny się nie skończy

Polska

- Kierownictwo PiS obrało metodę rządzenia przez eskalację podziałów. To dotyczy metodyki rządzenia i braku prawdziwych zdolności reformatorskich – powiedział w programie "Graffiti" Kazimierz Michał Ujazdowski, europoseł niezrzeszony, były poseł PiS. - Obawiam się, że reforma sądownictwa przyniesie chaos, a nie realne zmiany - dodał.

- W Polsce ostry konflikt polityczny się nie skończy - podkreślił Ujazdowski. - Reformy, które są w Polsce konieczne, wymagają skoncentrowania siły, poszukiwania jak największej ilości sojuszników, minimalizowania konfliktu politycznego, ogniskowania społeczeństwa wokół tego, co istotne, a obrano metodę rządzenia poprzez eskalację konfliktu - tłumaczył.

 

Zdaniem europosła "polskie sądownictwo wymaga prawdziwej reformy, która da obywatelom prawo do szybkiego sądu i orzeczeń bez zwłoki".


– Raporty międzynarodowe pokazują, że polskie sądownictwo jest jednym z najgorzej funkcjonujących w Europie. Reformę trzeba robić w dialogu ze środowiskiem prawniczym, szukając jak największej ilości sojuszników - dodał.


W poparciu Tuska "liczy się solidarność narodowa"


Jak podkreślił Ujazdowski, "nie jest zwolennikiem polityki Donalda Tuska". - Ale uważam, że w tej sprawie (poparcia Tuska na kolejną kadencję na stanowisku szefa Rady Europejskiej - red.) liczy się solidarność narodowa - podkreślił.


- Nikomu (w Brukseli - red.) nie przychodzi do głowy, by działać na rzecz odwołania obywatela z wysokiej funkcji publicznej w instytucjach europejskich w sytuacji, w której nie ma żadnej alternatywy - wyjaśnił.


- Zapłacimy za tę operację cenę w postaci tego, że Polsce przypisze się opinię kraju, którego nie warto wyposażać w wysokie stanowiska unijne, skoro sam działa na rzecz odwoływania własnych obywateli z tych stanowisk - dodał.


"Władza powinna dawać przykład"


Ujazdowski komentował też nagranie udostępnione przez Platformę Obywatelską. Chodzi o nagranie z samochodu jednego z kierowców, który był świadkiem zatrzymania przez Żandarmerię Wojskową ruchu drogowego przy Belwederze, aby na drugą stronę jezdni mógł przejść szef MON Antoni Macierewicz.


Ujazdowski zaznaczył, że "nie widzi uzasadnienia" dla takiego zachowania. - Władza powinna dawać przykład. Jeśli nie skromności, to oszczędności w działaniu i unikać tego typu ostentacji, które dodatkowo komplikują ruch drogowy - dodał.


- Ze względu na dobro państwa i respekt dla obywateli takich praktyk trzeba unikać - dodał.

 

Polsat News, polsatnews.pl

prz/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze