"Wojna truflowa" w Piemoncie. Nielegalni zbieracze trują psy

Świat
"Wojna truflowa" w Piemoncie. Nielegalni zbieracze trują psy
Flickr/Christine und Hagen Graf/CC BY 2.0
Specjalnie wyszkolony pies do poszukiwań trufli

We włoskim Piemoncie nastał sezon na białe trufle, najdroższą odmianę tego ekskluzywnego rarytasu. Ale grzybiarzom coraz bardziej daje się we znaki "wojna truflowa" - bezwzględna walka nielegalnych zbieraczy. Trują psy, wyrywają zielone trufle niszcząc grzybnię. Wojna trwa, bo za kilogram białej trufli można dostać nawet 25 tys. zł.

Grzybiarze wybierają się na poszukiwania trufli o świcie, gdy jest jeszcze ciemno, a mgła  unosi się nisko nad ziemią. W poszukiwaniach pomagają trifulao (tak nazywają się we Włoszech grzybiarze zbierający trufle - red.) specjalnie szkolone psy.

 

Zbieranie trufli ma w sobie coś mistycznego - twierdzą zbieracze. - Kiedy znajduję trufle ogarnia mnie uczucie silnego podekscytowania. W momencie, w którym własnymi rękami wyciągam je z ziemi, dookoła zaczyna się rozchodzić intensywny, zniewalający zapach - mówi trifulao z Piemontu Mino Carpignagno i dodaje, że nie ma już znaczenia, czy trufla jest mała czy duża.  

 

8 otrutych psów w ciągu 3 tygodni


Jednak w pobliżu miejscowości Alba w północno-zachodnich Włoszech toczy się bezlitosna wojna między grzybiarzami. W zwalczaniu konkurencji nie przebierają w środkach. - Dochodzi do tego, że nawet truje się psy - skarży się Carpignagno.


W ciągu ostatnich trzech tygodniu otruto osiem specjalnie wyszkolonych psów. - To kiedyś było nie do pomyślenia - dodaje piemoncki trifulao.


- Dla bezpieczeństwa zakładam psu kaganiec, gdyby go otruto to byłoby straszne - mówi trifulao Domenico Costa.

 

Inny z grzybiarzy zwraca uwagę, że nielegalni zbieracze trufli od lat wyrywają z ziemi zielone trufle. Takie działanie niszczy całą grzybnię białej trufli.


Ofiarami nielegalnych grzybiarzy padają także dzikie zwierzęta leśne, które dają się zwabić np. przez zatruty strychniną pokarm. 

 

Kilogram białej trufli wart nawet 25 tys. zł


Walka toczy się o bardzo duże pieniądze. Biała trufla jest droższa od złota. Cena za gram okazałego grzyba jest dwu-, a nawet trzykrotnie wyższa od złota. Kilogram może kosztować nawet 25 tys. zł.


Policja leśna z Alby twierdzi, że jest na tropie sprawców otruć zwierząt. Próbuje złapać nielegalnych grzybiarzy, którzy licznie pojawili się w lasach bez wymaganych licencji. Jednak tak naprawdę jest bezsilna - ogromny teren lasów wokół Alby patroluje zaledwie 5 policjantów.


- Gęsty las to typowe tereny, na których rosną trufle. Tu wielu grzybiarzy przychodzi potajemnie. Robią wszystko, by uniknąć kontroli - mówi Robero Roasio z policji leśnej w Albie.

 

Nielegalnych grzybiarzy przybywa, do czego - jak uważa policja leśna - przyczynia się kryzys gospodarczy we Włoszech.


Deutsche Welle, polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze